Kinga Baranowska: Śnieżyca wymusiła odwrót

- Makalu musi poczekać - podsumowała ze smutkiem Kinga Baranowska, która wraz z amerykańskim alpinistą Fabrizio Zangrillim musiała przerwać wspinaczkę z powodu intensywnej śnieżycy. Byli zaledwie 400 m od wierzchołka tego himalajskiego ośmiotysięcznika (8481 m).

"Wyszliśmy o północy w stronę szczytu. Musieliśmy torować drogę w bardzo głębokim śniegu. Później rozpętała się śnieżyca i musieliśmy zawrócić. Byliśmy na wysokości ok. 8000 m" - przekazała mieszkająca w Warszawie 35-letnia alpinistka.

Reklama

Jak podkreśliła, Zangrilli wziął na siebie główny wysiłek torowania drogi. Przyznała też, że czuła się na tyle dobrze, iż gotowa była do kontynuowania wspinaczki. Jednak jej partner uznał, że gdyby poszła dalej sama, nie zdołałaby wrócić w tych ekstremalnych warunkach.

Makalu to góra niezwykle kapryśna i wymagająca. Od początku wyprawy polsko-amerykańska para zmagała się z silnymi wiatrami i ogromnymi masami śniegu. Pierwszy atak nie powiódł ze względów zdrowotnych - Zangrilli doznał zapalenia ucha. Potem była akcja ratunkowa. Stawką było życie Joelle Brupbacher, którą dopadła choroba wysokościowa. Niestety, po dwóch dniach heroicznej walki, nie udało się uratować 33-letniej Szwajcarki na przełęczy Makalu La (7400 m).

Drugie wyjście w stronę szczytu było posunięciem bardzo odważnym. Uczestnicy innych wypraw opuścili bazę, gdy polsko-amerykański duet rozpoczął wspinaczkę.

"Wszystkie ekspedycje zakończyły już działalność. Nie ma tu teraz, prócz nas, nikogo. Zostaliśmy sam na sam z górą" - mówiła Baranowska przed ostatnim atakiem szczytowym.

Oboje mieli nadzieję na sprzyjającą pogodę. Jednak - jak wspomniała Baranowska, która w karierze zdobyła siedem spośród czternastu ośmiotysięczników - w tak wysokich górach aura może zmienić się w ciągu kilku minut. I tak się też teraz stało.

Makalu to piąty co do wysokości szczyt świata, znajdujący się w trudno dostępnym rejonie, na granicy Chin i Nepalu, 20 km od Everestu. Po raz pierwszy wierzchołek został zdobyty 15 maja 1955 roku przez Francuzów Jeana Couzy (zmarł w 1958 roku) i Lionela Terray (zmarł w 1965).

Dotychczas na górę wspięło się siedmioro Polaków: w 1981 roku Jerzy Kukuczka (nową drogą - północnym filarem), w 1982 - Andrzej Czok (nową drogą - zachodnią ścianą), w 1986 - Krzysztof Wielicki, w 1988 - Tomasz Kopyś i Ryszard Kołakowski, który zginął podczas zejścia, w 2002 - Piotr Pustelnik oraz w 2006 - Anna Czerwińska.

Reklama

Reklama

Reklama