Liu Guoliang czuje się odpowiedzialny za niesubordynację zawodników

Odwołany przed kilkoma dniami trener chińskiej kadry tenisistów stołowych Liu Guoliang przyznał, że czuje się odpowiedzialny za to co zrobili jego byli podopieczni, którzy tłumacząc się tęsknotą za nim, zbojkotowali mecze na turnieju w Chengdu.

Liu Guoliang kierował męską reprezentacją od 2003 r. Jest uważany za jednego z najlepszych zawodników w historii tej dyscypliny. 20 czerwca agencja Xinhua poinformowała, że ze względu na restrukturyzację Liu miałby zostać wiceprezesem Chińskiego Związku Tenisa Stołowego. Media skrytykowały decyzję, nazywaną przez działaczy jako awans i wyróżnienie, przypominając, że organizacja ma już 18 wiceprezesów.

Reklama

Odwołanie szkoleniowca miało jednak nieprzewidziane konsekwencje. Trzech najlepszych zawodników Ma Long, Fan Zhendong oraz Xu Xin odmówiło w piątek występu w meczach prestiżowego turnieju z cyklu World Tour w Chengdu. Ich przeciwnicy automatycznie wygrali i awansowali do kolejnej rundy. Cała trójka na swoich profilach w chińskim serwisie Weibo, odpowiedniku Twittera, napisali "Nie mamy chęci walczyć teraz... wszystko dlatego, że brakuje nam ciebie, Liu Guoliang".

Sam Liu skomentował bojkot dopiero cztery dni po walkowerach. Według rządowego "Dziennika Ludowego" były trener przyznał we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych, że nie wiedział nic o planie zawodników i obecnie czuje się odpowiedzialny za ich decyzje, ponieważ przez 14 lat był głównym trenerem kadry. "Trzeba wzmocnić reformę chińskiego sportu. Są problemy związane z obecnym systemem zarządzania" - twierdzi Liu dodając, że nie zamierza stać na drodze zmian, tylko dlatego, że został usunięty ze stanowiska.

Zdaniem trenera, który cieszy się sympatią zawodników oraz kibiców w kraju i na świecie, zdobywanie chwały i dbanie o dobry wizerunek kraju nie może odbywać się kosztem osobistych uczuć i sporów. "Nie obwiniajcie nikogo. Nie traćcie wiary. Nie uciekajcie od odpowiedzialności. Powinniśmy być zjednoczeni, by przezwyciężyć trudności" - zaapelował Liu.

Chińska federacja tenisa stołowego potępiła zachowanie zawodników.

"Poddawanie meczów bez pozwolenia pokazuje brak szacunku dla etycznego kodeksu zawodników oraz osobistej moralności, jak również brak starań o chwałę i interesy kraju" - napisano w wydanym oświadczeniu.

Federacja poinformowała również, iż zmiany kadrowe w stosunku do Liu wynikają z odkrycia wielu nowych faktów i problemów natury administracyjnej związanych z zawieszeniem Kong Linghui, trenera kobiecej reprezentacji, zawieszonego w obowiązkach po skandalu hazardowym.

Kong został zawieszony pod koniec maja, gdy w mediach pojawiły się informacje o jego niezapłaconych długach z jednego z singapurskich kasyn, sięgających pół miliona dolarów singapurskich (ok. 1,35 mln złotych). Natychmiast ściągnięto go do Chin z odbywających się w Niemczech mistrzostw świata.

W chińskim internecie decyzja o poddaniu meczów ze względu na odwołanie Liu wywołała sympatię internautów. Serwis "Sixth Tone" poinformował, że już w piątek po południu kontrowersyjne wpisy zawodników zostały usunięte z Weibo, zablokowano także możliwość komentowania pod artykułami dotyczącymi tej sprawy.

Rafał Tomański

Dowiedz się więcej na temat: Ma Long | Zhendong Fan

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje