Na K2 w rytm Sojki, Niemena i Jopek

Utwory Anny Marii Jopek, Stanisława Sojki i Czesława Niemena towarzyszą polskim alpinistom wspinającym się na najwyższy szczyt Karakorum K2 (8611 m). Kinga Baranowska, zdobywczyni siedmiu ośmiotysięczników, najchętniej słucha ich nad... przepaścią.

"Jesteśmy po nocy w obozie drugim na 6350 m. Jura Jermaczek z Tomkiem Kobielskim poręczują drogę do trójki. Na kolejną noc wracamy do dwójki, gdzie znaleźliśmy łyżkę podpisaną Wilco i jedzenie - głównie węglowodany, czekoladki. Widoki piękne. Nasze namioty wiszą nad przepaścią" - przekazał PAP kierownik dziewięcioosobowej wyprawy Bogusław Ogrodnik.

Reklama

Oficer łącznikowy wyszperał w dokumentach jednej z największych od wielu lat polskich ekspedycji na drugi pod względem wysokości szczyt globu, że 10 lipca 1949 roku urodziła się w Warszawie Anna Czerwińska.

"Znając Anię, najchętniej by ten fakt ukryła, ale ... Była mała uroczystość, mimo że nasza agencja nie popisuje się z jedzeniem i podejrzewam, że jest to pierwszy i ostatni raz, kiedy z niej korzystam" - zaznaczyła Baranowska.

Największą miłością Czerwińskiej jest K2. "To niezwykła piękność, zwana górą gór. Jestem w niej zakochana od pierwszego wejrzenia. Budzi zachwyt i grozę. Piekielnie trudna. Niedostępna. Nieprzewidywalna. Proporcjonalna, o kształcie piramidy, z wiecznym pióropuszem śniegu zwiewanym ze szczytu" - powiedziała przed odlotem jedna z najwybitniejszych na świecie himalaistek.

Wspomniała, że ma żal do Czogori (K2), gdyż od lat nie odwzajemnia jej miłości. "Próbowałam czterokrotnie. Po raz pierwszy w 1986 roku. W 2005 byłam blisko celu, ale fatalna pogoda uniemożliwiła podjęcie ataku. Zobaczyłam jednak kopułę z bliska: żleb, drogę pod serakiem, pola podszczytowe. O tej górze myślę od lat jak opętana. Oddałabym każde pieniądze, ale za tę miłość nie chciałabym zapłacić życiem. Wiem, że na K2 weszło dotąd zaledwie sześć kobiet, z tego pięć już zginęło, a szósta doznała poważnych obrażeń. Ale ... Jestem dobrej myśli" - dodała zdobywczyni sześciu ośmiotysięczników i Korony Ziemi.

Baranowska przyznała, że największym prezentem, który sama sobie robi, to jej ulubione książki oraz muzyka, na słuchanie której ma wyjątkową ochotę właśnie w górach.

"Ania Maria Jopek nie schodzi z listy, ale Staszek Sojka i kilku innych polskich wykonawców, również tych starszych, jak np. Czesław Niemen, też mają ogromne wzięcie" - poinformowała.

"Nie wiem, kiedy ten czas mija - kontynuowała Baranowska. - Po prostu ucieka w zastraszającym tempie i trudno tu dociec, który dziś dzień tygodnia. Coś takiego jak kalendarz tutaj jest w ogóle nieprzydatny. Mój ostatni biwak w dwójce, bo snem tego nie można nazwać, wyglądał tak, że spałam w jakiejś dziurze, miejscu, gdzie namiot nie miał już oparcia o podłoże, tylko wisiał w powietrzu. W związku z tym nie zdecydowałam się na drugą noc w dwójce. Pewnie będę musiała mieć jakieś dodatkowe wyjście, by się porządnie zaaklimatyzować".

Jak zaznaczyła, "po moim ostatnim ośmiotysięczniku - Annapurnie, aklimatyzacja jest słaba, w końcu na szczycie byłam pod koniec kwietnia, a teraz mamy lipiec. Ja sama, dla świętego spokoju, chcę ją solidnie powtórzyć, bo zamierzam na K2 wchodzić bez tlenu, tak jak Marcin i Tommy; reszta - na ten moment - myśli o tlenie. Najważniejsza jest jednak dobra pogoda, o co tu wszyscy się w duchu modlimy. Wiem, że w Polsce są upały, a tu - minus piętnaście".

We wtorek aura pogorszyła się. "Niestety, mamy opady śniegu, a u góry silny wiatr 80-100 km/h. Uniemożliwia to dalszą pracę nad postawieniem obozu trzeciego. Wszystkie dotychczas założone dosłownie wiszą nad przepaścią, więc warunki nie są komfortowe. Mamy wrażenie, że gdyby nogi zrobiły dziurę w powłoce namiotu, to chwilę później znajdziemy się kilometr niżej u podstawy ściany" - przekazał Tomasz Kobielski.

Po raz pierwszy szczyt K2 został zdobyty w 1954 roku przez Włochów. Natomiast pierwszego polskiego wejścia i pierwszego na świecie kobiecego dokonała Wanda Rutkiewicz w 1986 roku. Do tej pory na górze stanęło ośmioro Polaków.

Skład wyprawy na K2:

kierownik Bogusław Ogrodnik (45 lat, Wrocław), Kinga Baranowska (34, Wejherowo/Warszawa), Anna Czerwińska (61, Warszawa), Patrycja Jonetzko (33, Exeter/Wielka Brytania, lekarz), Tamara Styś (32, Pionki/Warszawa) oraz Jura Jermaczek (48, Rosja), Tomasz Kobielski (37, Gliwice), Marcin Miotk (37, Wejherowo) i Dariusz Załuski (41, Warszawa, operator filmowy).

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Kinga Baranowska | Jura | szczyt | Warszawa | rytm

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje