Rajd Cypru: Zwycięstwo Simosa Galatariotisa

Reprezentant gospodarzy Simos Galatariotis (Skoda Fabia R5) niespodziewanie wygrał Rajd Cypru, czwartą rundę samochodowych mistrzostw Europy.


Tylko o 0,6 s wyprzedził Portugalczyka Bruno Magalhaesa i o 1.21,4 Węgra Norberta Hercziga (obaj Skoda Fabia R5).

Ogromnego pecha miał prowadzący w rajdzie przed ostatnim odcinkiem specjalnym Katarczyk Nasser Al-Attiyah (Ford Fiesta R5). Podczas przejazdu OS-u Eneos Golden Stage 2 o długości 19,2 km przebił oponę i musiał się zatrzymać, aby zmienić koło.

"W połowie odcinka złapałem kapcia. Musiałem się zatrzymać, gdybym pojechał dalej, cały tył samochodu zostałby zniszczony i nie sądzę, abym dojechał do mety" - mówił rozżalony Katarczyk, który ostatecznie uplasował się na czwartej pozycji ze stratą 2.27,0 do Cypryjczyka.

Jedyny Polak Hubert Ptaszek (Skoda Fabia R5) po problemach pierwszego dnia rajdu, imprezę ukończył na 18. pozycji ze stratą 11.32,0 do zwycięzcy.

W sobotę rywalizację zakończył lider klasyfikacji generalnej ME Rosjanin Aleksiej Łukjaniuk, który poważnie rozbił Forda Fiestę R5. Samochód miał uszkodzoną klatkę bezpieczeństwa, serwisowi nie udało się go odbudować.

Galatariotis odniósł największy sukces w karierze. Przed Rajdem Cypru w klasyfikacji ME plasował się bowiem na odległej, 13. pozycji.

W dniach 20-22 lipca zostanie rozegrany Rally di Roma Capitale, który będzie piątą rundą ME.

W tym roku w kalendarzu ME znalazło się osiem rund. Siódmą - w drugiej połowie września - będzie rozgrywany na trasach w rejonie Mikołajek Rajd Polski, który stracił rangę mistrzostw świata po sezonie 2017.

Dowiedz się więcej na temat: Rajdy ERC

Reklama

Reklama

Reklama