Sezon Formuły E skrócony

Włodarze Formuły E zdecydowali się nie szukać nowej lokalizacji, która zastąpiłaby rundę w Montrealu. Kanadyjskie ePrix miało zakończyć sezon 2017/2018, ale nowy burmistrz miasta wypowiedział umowę. Tym samym ostatnie dwa wyścigi zostaną rozegrane w Nowym Jorku (14-15 lipca).

Kilka tygodni temu Valerie Plante, która przejęła rolę burmistrza Montrealu, zdecydowała się wypowiedzieć umowę z włodarzami Formuły E w kwestii rozegrania ePrix w tym mieście. Od razu rozpoczęły się poszukiwania nowej lokalizacji. Rozważano zorganizowanie wyścigu w Birmingham, gdzie ostatnio kierowcy rywalizowali w… 1990 roku. Wówczas rozegrano tam rundę Superprix.

Reklama

Pod uwagę brano również Norisring bądź podwójny start w Rzymie. Ostatecznie jednak szefowie Formuły E zdecydowali się zrezygnować z dalszych poszukiwań i zamknąć sezon na 12 wyścigach. Powodem takiej decyzji był brak czasu na odpowiednie przygotowanie wydarzenia. Tym samym nowego mistrza poznamy w Nowym Jorku, gdzie zostaną rozegrane dwie ostatnie ePrix.

Do tej pory odbyły się trzy wyścigi (dwie rundy w Hongkongu oraz jedna w Marrakeszu). Liderem mistrzostw jest Felix Rosenqvist (Mahindra Racing) z dorobkiem 54 punktów. Drugą pozycję, ze stratą czterech punktów, zajmuje Sam Bird (DS Virgin Racing), trzecią Jean-Eric Vergne (Techeetah) – 43 „oczka”. W klasyfikacji konstruktorów przewodzi Mahindra Racing. Czwarte ePrix zostanie rozegrane w chilijskim Santiago (3 lutego).

DM

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje