Justyna Kowalczyk: Plotki o zmianie obywatelstwa to głupoty

- To głupota. Nawet nie chciało mi się denerwować na coś takiego - powiedziała Justyna Kowalczyk w ostatniej części rozmowy z Aleksandrem Dzięciołowskim z TVP Sport. Nasza najlepsza biegaczka narciarska odniosła się w ten sposób do plotek o możliwości zmiany przez nią obywatelstwa.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

Kowalczyk potwierdziła, że będzie startować w nadchodzącym sezonie w maratonach narciarskich.

- Maratony będą, tak jak wcześniej powiedziałam, nie wycofuję się, choć zostałam zrozumiana słabo w tym temacie - powiedziała nasza biegaczka.

- Zostałam mocno skarcona - dodała z uśmiechem Kowalczyk, mając na myśli fakt, że przez wielu została źle zrozumiana. Na przykład twierdzono, że zmieni obywatelstwo na norweskie, startując w norweskim zespole.

- Takie głupoty to już w ogóle... To nie jest interpretacja, tylko głupota. Nawet nie chciało mi się denerwować na coś takiego - przyznała Justyna Kowalczyk.

Wracając do narciarskich maratonów, powiedziała, że "to będzie sposób na to, by dobrze pobiec 'trzydziestkę' na igrzyskach w Pjongczang".

- W czasie sezonu będzie jeden, bądź dwa maratony, w żaden sposób nie kolidujące z Pucharem Świata, żeby wszyscy byli szczęśliwi - podkreśliła.

Z jakich rezultatów w nowym sezonie będzie zadowolona Kowalczyk?

- To już nie ten czas, żeby mój uśmiech, czy moje poczucie wartości zależały od tego, czy będą pierwsza, czy piąta, czy dziesiąta na mecie. Choć bardzo chciałabym być pierwsza. Po to pracuję - powiedziała.

Dowiedz się więcej na temat: Justyna Kowaczyk | biegi narciarskie | Puchar Świata

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje