Justyna Kowalczyk pochwaliła się kontrolą antydopingową o świcie

Wpadają o świcie i nie ma uproś. Justyna Kowalczyk pochwaliła się na Twitterze, że dziś już o 5.30 została poddana kontroli antydopingowej.

Kowalczyk przygotowuje się do nowego sezonu w biegach narciarskich. Czasem dzień treningów ubogacają spotkania z kontrolerami.

Reklama

"Poranek wyczynowego sportowca często wygląda tak. 5.30 dopingcontrol" - napisała nasza zawodniczka, dodając zdjęcie z pobierania krwi.

Mistrzyni świata i olimpijska o 6 rano zaczyna już trening biegowy, więc "antydopingowcy" musieli się spieszyć, żeby złożyć jej wizytę jeszcze przed rozpoczęciem zajęć.

Jak często kontrolowana jest Kowalczyk? "W najlepszych czasach ponad 60 razy w roku. Teraz ciut rzadziej" - napisała.

Odniosła się też do "astmatycznej" afery w norweskich biegach narciarskich.

"Dobrze robią, niech sprawdzają. Tylko żeby jeszcze innym nie pozwalali się "leczyć" bezkarnie" - podkreśliła.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje