• 1 .Lech Poznań (58 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (57 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (57 pkt.)
  • 4 .Wisła Płock (53 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (50 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (48 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (46 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (45 pkt.)

Leszek Ojrzyński: Każdego można pokonać

Arka Gdynia poznała rywala w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej - będzie nim zwycięzca rywalizacji FC Midtjylland - Ferencvaros Budapeszt. - Nie miałem swojego faworyta w tym losowaniu, bo uważam, że każdego można pokonać - przyznał trener gdyńskiej drużyny Leszek Ojrzyński.

W pierwszej rundzie LE piąta drużyna duńskiej ekstraklasy wyeliminowała Derry City z Irlandii Północnej (u siebie wygrała 6-1, a na wyjeździe 4-1), natomiast czwarty zespół na Węgrzech oraz zdobywca pucharu tego kraju okazał się lepszy od FK Jelgava (na własnym stadionie triumfował 2-0, a na Łotwie 1-0). W Ferencvarosie gra były pomocnik Lecha Poznań Gergo Lovrencsics, a przez trzy sezony występował obecny obrońca Lechii Gdańsk Michał Nalepa.

Reklama

- Nie miałem swojego faworyta w tym losowaniu. Biorę to, co przynosi opatrzność. Poza tym uważam, że niezależnie od tego, z kim przyszłoby nam się zmierzyć w tych rozgrywkach, nie stalibyśmy na straconej pozycji. Nieustannie wpajam swoim zawodnikom, że to jest piłka i wygrać można z każdym. Łatwiej oczywiście w jednym spotkaniu, trudniej w dwumeczu, ale szanse na awans są zawsze - podkreślił Ojrzyński.

Bliżsi awansu do trzeciej rundy LE są jednak zawodnicy FC Midtjylland, którzy 13 lipca w Budapeszcie, chociaż gospodarze prowadzili 2-0, zwyciężyli 4-2. Niezależnie od tego, kto awansuje, gospodarzem zaplanowanego w czwartek 27 lipca spotkania będzie Arka. Rewanż odbędzie się tydzień później.

- Można przyjąć, że w trzeciej rundzie znajdą się Skandynawowie, zatem w Gdyni powinniśmy być świadkami atrakcyjnego widowiska. Duńczycy słyną przecież z solidnego futbolu, a poza tym za tymi drużynami licznie podążają kibice. Na razie jednak koncentrujemy się na niedzielnym ligowym meczu ze Śląskiem Wrocław. Liczymy na udaną inaugurację, bo wygrana da nam kopa i większej pewności siebie - stwierdził.

Większość piłkarzy Arki miała nadzieję, że trafią w tej fazie LE na bardziej renomowanego rywala. Adam Marciniak stawiał na AC Milan bądź Everton.

- Marzyła mi się wielka firma, ale w tych rozgrywkach i tak nie ma słabych drużyn. Jeśli ktoś zakwalifikował się do europejskich pucharów, to musi prezentować odpowiedni poziom. Przed nami wielka przygoda, którą chcemy zakończyć awansem do czwartej rundy. Zawsze jest iskierka nadziei i nawet gdyby przyszło nam zmierzyć się z topowymi zespołami, nie pytalibyśmy się rywali ile przegramy i nie robili sobie z nimi na boisku zdjęć - powiedział lewy obrońca "Żółto-niebieskich".

Z gdyńskiego zespołu w europejskich pucharach miał już okazję grać, także w eliminacjach, Tadeusz Socha.

- Pamiętam, że dwa lata temu FC Midtjylland postawił się w Lidze Europy Legii, którą my pokonaliśmy w Warszawie 3:1, a teraz okazaliśmy się lepsi, po rzutach karnych, w konfrontacji o Superpuchar Polski. Nie mam jednak za dobrych wspomnień z rywalizacji ze skandynawskimi drużynami, bo grając w Śląsku Wrocław szwedzki Helsingborgs przejechał się po nas w dwumeczu 6:1 - przypomniał prawy defensor Arki.

29-piłkarz jest jednak zadowolony z perspektywy gry z duńskim zespołem, aczkolwiek uważa, że to rywale będą faworytami tej konfrontacji.

- Z pewnością w Midtjylland i w Ferencvarosie są przekonani, że dobrze wylosowali, ale my chcemy sprawić niespodziankę. Te drużyny są bardziej doświadczone i mają większy od nas budżet, jednak w piłce na podstawie kasy nie można wytypować wyniku. Niektórzy w naszym zespole chcieli bardziej medialnego przeciwnika, ale ja stawiam na dłuższą przygodę z Ligą Europy. Aby tak się stało nie można bać się rywali tylko trzeba wyjść na na boisko z podniesioną głową i spróbować przeciwstawić im nasze atuty - podsumował Socha.

Arka ma za sobą debiut w europejskich pucharach. W 1979 roku po zdobyciu Pucharu Polski gdynianie odpadli w pierwszej rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów z Beroe Stara Zagora. U siebie pokonali co prawda Bułgarów 3-2, ale na wyjeździe przegrali 0-2.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama