Cracovia - Wisła Płock 3-1 w meczu 9. kolejki Ekstraklasy

Tysięczny mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej okazał się idealnym momentem dla Cracovii, by odnieść pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Ekstraklasy. "Pasy" pokonały 3-1 Wisłę Płock w dziewiątej kolejce. W lidze nie ma już drużyny bez wygranej, ale krakowska ekipa wciąż zamyka tabelę.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Cracovia - Wisła Płock

Reklama

Zapis relacji na urządzenia mobilne

Trener "Pasów" Michał Probierz, wciąż zawieszony i oglądający mecz z trybun, nie ukrywał przed spotkaniem, że liczy na wsparcie fanów w trudnej sytuacji drużyny. Nieco się przeliczył, bo trybuny znów świeciły pustkami. Co więcej kibice urządzili demonstrację. Dopingu długo nie było niemal wcale, a na trybunach pojawiły się transparenty w stylu: "15 lat frazesów, zero sukcesów. Mamy tego k...a dość!!!".

Fani krzyczeli: "Trenerze, gdzie to mistrzostwo?", "Mistrza już mamy, na Ligę Mistrzów czekamy", czy "Jaki zarząd, takie wyniki".

Tymczasem piłkarze Cracovii, jakby na przekór fanom, już w ósmej minucie objęli prowadzenie. Po mocnym strzale z ostrego kąta Cornela Rapy piłkę wypuścił młody bramkarz Wisły Marcel Zapytowski, a Mateusz Wdowiak szczęśliwie wepchnął ją do siatki. Wydaje się, że przy strzale Rapy Wdowiak był na spalonym, ale sędzia nie odwołał swojej decyzji o uznaniu gola.

W 19. minucie Cracovia prowadziła już 2-0. Popisową akcję na lewym skrzydle przeprowadzili Marcin Budziński i Wdowiak. Ten ostatni podał płasko przed bramkę, a nadbiegający Siergiej Zenjov huknął lewą nogą pod poprzeczkę nie do obrony.

Gospodarze ofiarnie walczyli o pierwsze zwycięstwo w sezonie. Milan Dimun stracił nawet ząb w walce o górną piłkę z Nico Varelą. W pierwszej połowie "Pasy" przeprowadziły jeszcze kilka obiecujących akcji, ale najczęściej brakowało ostatniego podania.

Goście z Płocka, choć dłużej utrzymywali się przy piłce, nie mieli przed przerwą pomysłu na sforsowanie obrony Cracovii. Strzały z dystansu Dominika Furmana czy Jakuba Łukowskiego nie zagroziły bramce Macieja Gostomskiego. W ręce bramkarz główkował Damian Szymański po dośrodkowaniu z wolnego Furmana.

Druga połowa rozpoczęła się od strzału z dystansu Ricardinho, piłkę z trudem odbił Gostomski. Wisła ruszyła do ataku i już w 50. minucie cieszyła się z kontaktowego gola. Wprowadzony na drugą połowę Karol Angielski z wielką łatwością pozbył się w polu karnym pilnującego go Niko Datkovicia i mocno uderzył lewą nogą. Bramkarz gospodarzy był bezradny.

W 63. minucie Cracovia powinna znów odskoczyć na dwie bramki. Po akcji Zenjova Piszczek uprzedził obrońcę i popisał się "szczupakiem", ale główkował z kilku metrów obok bramki Zapytowskiego.

W końcówce o włos od wyrównania był Igor Łasicki, lecz jego główkę z kilku metrów kapitalnie obronił Gostomski.

W odpowiedzi trzecią bramkę zdobyła ekipa z Krakowa. Zenjov odebrał piłkę rywalom na połowie boiska. Budziński popisał się długim zagraniem do Wdowiaka, ten wpadł w pole karne i płaskim strzałem pokonał Zapytowskiego, który w tej sytuacji popełnił błąd.

Cracovia - Wisła Płock 3-1 (2-0)

Bramki: 1-0 Mateusz Wdowiak (8.), 2-0 Siergiej Zenjov (19.), 2-1 Karol Angielski (50.), 3-1 Mateusz Wdowiak (85.)

Żółte kartki - Wisła Płock: Nico Varela, Marcin Warcholak.

Sędzia: Mariusz Złotek. Widzów 4121.

Cracovia: Maciej Gostomski - Cornel Rapa, Niko Datković (80. Ołeksij Dytiatjew), Michał Helik, Diego Ferraresso - Sergei Zenjov, Milan Dimun, Janusz Gol, Marcin Budziński, Mateusz Wdowiak (90+2. Damian Dąbrowski) - Filip Piszczek (72. Sebastian Strózik).

Wisła Płock: Marcel Zapytowski - Alan Uryga, Igor Łasicki, Adam Dźwigała (69. Cezary Stefańczyk), Marcin Warcholak - Jakub Łukowski, Damian Szymański (57. Damian Rasak), Dominik Furman, Semir Stilić, Nico Varela (46. Karol Angielski) - Ricardinho.

WS

Po meczu powiedzieli:

Dariusz Dźwigała (trener Wisły Płock): "Jest to nasza pierwsza wyjazdowa porażka w tym sezonie. Zagraliśmy słabe spotkanie, głównie w pierwszej połowie. Druga zaczęła się od naszej dobrej akcji i już wtedy mogliśmy strzelić kontaktowego gola. Potem szybko udało nam się zdobyć bramkę i przejęliśmy kontrolę nad spotkaniem, ale byliśmy za mało konkretni jeśli chodzi o ostatnie spotkanie. Kluczowa była interwencja Macieja Gostomskiego, który obronił strzał Igora Łasickiego. Bramkarz Cracovii zachował się rewelacyjnie. Gol na 3-1 zabił już to spotkanie.

- Mieliśmy inny plany jeśli chodzi o ostatnią zmianę, ale Adam Dźwigała doznał kontuzji, ma rozcięta skórę do kości i musieliśmy zmienić decyzję.

- Jeśli chodzi o bramkarzy, to my postawiliśmy na młodzież. Mamy zdolnych bramkarzy i trzeba na nich stawiać. Marcel Zapytowski popełnił błąd przy pierwszej bramce, ale potem grał już poprawnie. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach wyciągnie wnioski".

Grzegorz Kurdziel (II trener Cracovii): "Bardzo długo czekaliśmy na to zwycięstwo. W poprzednich meczach zawodnikom nie można było odmówić zaangażowania i woli walki, a dzisiaj doszedł trzeci najważniejszy element - skuteczność. Oddawaliśmy strzały, stwarzaliśmy sytuacje i wykorzystywaliśmy błędy rywala.

- W minionym tygodniu pracowaliśmy przede wszystkim nad poprawą skuteczności i dzisiaj zebraliśmy tego owoce. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Mateusz Wdowiak, który zdobył dwie bramki i miał asystę, a także Siergiej Zenjov. Analizowaliśmy grę rywala i zdiagnozowaliśmy, że ich strefa odbioru piłki jest w środku boiska, więc posyłaliśmy długie crossowe podania do skrzydłowych, aby mieli okazję do pojedynków. Tak padły wszystkie bramki.

- Airam Cabrera ma problemy z pachwiną, ale liczymy że na następne spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec będzie gotowy do gry.

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | Wisła Płock

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje