Vladimir Boljević nie wrócił z Cracovią ze zgrupowania w Turcji

Piłkarze Cracovii wrócili w poniedziałek nad ranem do Krakowa, tym samym kończąc drugi tej zimy obóz przygotowawczy. Z konieczności w Turcji został Vladimir Boljević, który... stracił paszport.

"Władek" zdał sobie sprawę z braku wymaganego dokumentu, gdy był już z ekipą na lotnisku w Antalyi. W efekcie, zamiast wsiąść na pokład samolotu do Wiednia (stamtąd drużyna udała się autokarem w kierunku Krakowa) Boljević, w towarzystwie dyrektora sportowego Piotra Burlikowskiego, musiał odwiedzić miejscową komendę policji, by uzyskać dokument zaświadczający o stracie paszportu.

Reklama

Po otrzymaniu zaświadczenia Boljević i dyrektor Burlikowski polecieli do Ankary, w której znajduje się ambasada Czarnogóry. Tam piłkarz "Pasów" otrzymał tymczasowy paszport, który zezwala mu na podróż do swojego kraju. "Władek" jeszcze dziś powinien dotrzeć do Podgoricy i tam będzie wnioskował o nowy paszport. Gdy tylko otrzyma dokument, przyjedzie do Krakowa, tym samym dołączając do drużyny "Pasów".

Testy w "Pasach" zakończył Igor Vujačić. Obrońca z Czarnogóry nie wzmocni siódmego zespołu T-Mobile Ekstraklasy, z którym przebywał na zgrupowaniu w Turcji, nie znalazł bowiem uznania w oczach trenera Wojciecha Stawowego.

Dziś szkoleniowiec Cracovii dał swoim piłkarzom wolne. Drużyna wróci do treningów w najbliższy wtorek.

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Stawowy | Ekstraklasa | Cracovia

Reklama

Reklama

Reklama