Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 0-2 w meczu 4. kolejki Ekstraklasy

Lechia Gdańsk wygrała z Górnikiem Zabrze 2-0, ma na swoim koncie 11 punktów i jest na drugim miejscu w tabeli Ekstraklasy. W Zabrzu zespół prowadzony przez Piotra Stokowca zagrał bardzo dobrze spotkanie. Gdańszczanie losy meczu rozstrzygnęli w pierwszej połowie.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk

Reklama

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne z meczu Górnik - Lechia

Przed meczem w Zabrzu trener "biało-zielonych" Piotr Stokowiec musiał dokonać w zespole przetasowań w defensywie. W miejsce Pawła Stolarskiego, który przeniósł się do Legii, na prawej obronie zagrał młody Karol Fila, natomiast w miejsce kontuzjowanego Błażeja Augustyna na środku obrony wystąpił Steven Vitoria. Nie miało to wpływu na postawę jedenastki z Pomorza.

Samobójcze trafienie

Oba zespoły rozpoczęły odważanie. Było widać, że nie zamierzają bronić dostępu do siatki, a grać do przodu. W 8. minucie, po dobrym dośrodkowaniu Filipa Mladenovicia z lewej strony, obok bramki miejscowych głową uderzał Jakub Arak. Kilka minut później "urwał" się Jesus Jimenez, ale nie zdołał oddać strzału na bramkę strzeżoną przez Duszana Kuciaka. Potem mocno w pole karne dośrodkowywał szukający swojej szansy Igor Angulo, ale nikt z kolegów nie doszedł do piłki. 

W 25. minucie było 1-0 dla gości! Odbitą piłkę przejął rozgrywający dopiero swój piaty mecz w Ekstraklasie Fila. 20-letni obrońca huknął zza szesnastki. Paweł Bochniewicz interweniował nieudanie i piłka wpadła do siatki.

Górnik odpowiedział dwoma strzałami w wykonaniu Angulo. Po uderzeniu z wolnego Hiszpana futbolówka minęła cel, a potem dobrze interweniował Kuciak. Gdańszczanie w tym fragmencie spotkania nie zamierzali bronić wyniku, ale dalej parli do przodu. W 31. minucie Michał Nalepa nie wykorzystał kolejnego dobrego dośrodkowania Mladenovicia.

Kolejny cios


Nie minęło kilkadziesiąt sekund, a było już 2-0 dla zespołu prowadzonego przez trenera Stokowca! Po trafieniu z rzutu wolnego Patryka Lipskiego piłka odbiła się od słupka i wylądowała pod nogami niepilnowanego Flavio Paixao. Ten nie mógł nie wykorzystać takiej okazji i z kilku metrów skierował futbolówkę do siatki.

Zaraz potem Marcin Brosz zdecydował się na zmianę w swoim zespole. Jeszcze w pierwszej połowie w miejsce Macieja Ambrosiewicza na boisku pojawił się Daniel Liszka. Tymczasem po woleju w wykonaniu Lukasza Haraslina w 38. minucie przyjezdni mogli zdobyć trzecią bramkę. Na szczęście dla zabrzan piłka minęła cel.

Po przerwie "Górnicy" za wszelką cenę dążyli do zdobycia kontaktowego gola. Mieli przewagę w polu, atakowali, ale bez efektu. Nie potrafili oddać strzału na bramkę Kuciaka. Goście skupili się na defensywie. Nie przebierali zresztą w środkach. W pierwszej połowie kwartet gdańszczan zobaczył żółte kartki (Michał Nalepa, Karol Fila, Patryk Lipski, Jarosław Kubicki). Przyjezdni kiedy mogli to kontratakowali. W 60. minucie z wolnego mocno uderzał dobrze grający Mladenović. Piłka przeleciała jednak nad bramką.

W 67. minucie gospodarze wreszcie oddali celny strzał na bramkę rywal. Piłkę po uderzeniu Szymona Żurkowskiego złapał jednak Kuciak. Potem obok uderzał z kolei Angulo. W 70. minucie znowu przymierzył Żurkowski. Świetnie interweniował jednak bramkarz Lechii. Młodzieżowy reprezentant Polski przymierzył celnie również kilka minut później, ale dobrze broniący Słowak znowu był na miejscu. W końcówce, po ponad siedmiu latach przerwy, na boiskach Ekstraklasy ponownie zobaczyliśmy Artura Sobiecha, który na boisku zastąpił Haraslina. W kolejnych spotkaniach doświadczony napastnik będzie z pewnością dostawał więcej szans na grę. 

Selekcjoner na trybunach

Mecz na stadionie im. Ernesta Pohla oglądał były kapitan Górnika, a obecnie selekcjoner reprezentacji Polski, Jerzy Brzęczek. Kogo oglądał w akcji? Z pewnością Żurkowskiego. Dziś jednak młodzieżowy reprezentant Polski boisko opuścił na noszach, bowiem w końcówce meczu nabawił się groźnie wyglądającej kontuzji stawu skokowego. 


Z Zabrza Michał Zichlarz

Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 0-2

Bramki: 0-1 Paweł Bochniewicz (23. samobójcza) 0-2 Flavio Paixao (32.)

Żółte kartki: Michał Nalepa, Karol Fila, Patryk Lipski, Jarosław Kubicki, Duszan Kuciak, Michał Mak   

Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Widzów14 087

Górnik: Tomasz Loska - Kacper Michalski, Dani Suarez, Paweł Bochniewicz, Adrian Gryszkiewicz - Daniel Smuga (61. Adam Ryczkowski), Szymon Matuszek (80. Konrad Nowak), Maciej Ambrosiewicz (36. Daniel Liszka), Szymon Żurkowski, Jesus Jimenez - Igor Angulo. 

Lechia: Duszan Kuciak - Karol Fila (73. Mateusz Lewandowski), Michał Nalepa, Steven Vitoria, Filip Mladenović - Flavio Paixao, Jarosław Kubicki, Daniel Łukasik, Patryk Lipski, Lukas Haraslin (80. Artur Sobiech) - Jakub Arak (69. Michał Mak).

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje