Górnik Zabrze - Legia Warszawa. Ryszard Staniek: Wszystko może się zdarzyć

Z powodzeniem grał i w Górniku Zabrze i w Legii Warszawa. Z legionistami świetnie radził sobie w europejskich pucharach, zdobywając efektowne bramki, jak choćby w grupowym meczu Ligi Mistrzów z Rosenborgiem jesienią 1995 roku. Teraz Ryszard Staniek, 12-krotny reprezentant Polski i srebrny medalista olimpijski z Barcelony, z boku obserwuje to, co dzieje się w naszej ligowej piłce.

Byłego piłkarza Górnika i Legii pytamy o to, kto wygra sobotnie, wieczorne starcie obu klubów na stadionie im. Ernesta Pohla w hicie 1. kolejki Ekstraklasy? - Wydaje mi się, że Legia. Dysponuje przecież znacznie większym potencjałem. Teoretycznie Górnik wydaje się bez większych szans, ale z drugiej strony to początek sezonu, więc wszystko może się zdarzyć - mówi były reprezentant Polski, który w Ekstraklasie debiutował, jako nastolatek, w barwach zabrzańskiej jedenastki.

Reklama

Awans Górnika do elity zaskoczył także jego. - Przyznam, że nie oglądałem meczów w I lidze, ale ten awans był mocno naciągany i przypadkowy. Ta końcówka rozgrywek była dziwna. Przecież w pewnym momencie nawet Podbeskidzie było blisko awansu, a to co zrobiło Zagłębie Sosnowiec jest nie do pomyślenia. Czy Górnik poradzi sobie w walce z najlepszymi? Nie chcę się za bardzo wypowiadać. Wiadomo, że jest tam wielu młodych zawodników i może nie być łatwo, ale taki jest budżet i klub musi sobie jakoś radzić - mówi krótko.

Po okresie gry w jedenastce z Zabrza i w hiszpańskiej Osasunie, Staniek w połowie lat 90. trafił do Legii. W klubie z Warszawy z powodzeniem radził sobie nie tylko w lidze, ale też w rozgrywkach pucharowych. Z nim w składzie legioniści awansowali w sezonie 1995/96 do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Czy teraz mistrza Polski stać na podobne sukcesy?

- Życzę im jak najlepiej. Ciężko jednak grać bez napastnika. Bez solidnego piłkarza z przodu może być problem. Mieli dobrych napastników, ale wcześniej odeszli. Przyznam, że dla mnie to niezrozumiałe decyzje. Można było ich przecież próbować zatrzymać. Teraz na dodatek odszedł Vadis Odjidja-Ofoe, który był połową drużyny. To ogromne osłabienie - uważa były zawodnik Legii.

Kiedy Staniek w barwach warszawskiego zespołu przyjeżdżał do Zabrza, kibice Górnika skandowali pod jego adresem: "Byłeś idolem, a zostałeś gorolem". Komu będzie kibicował w sobotni wieczór? - Obu drużynom dobrze życzę. Zobaczę mecz w telewizji, choć muszę powiedzieć, że ostatnio mam coraz mniej ochoty na oglądanie ligowych spotkań - mówi nam były reprezentant Polski.

Staniek od lat mieszka w Brennej. Z piłką nie zerwał. Okazuje się, że w ślady ojca poszła jego najmłodsza córka Wiktoria (piłkarz ma trójkę dzieci, syna Bartosza oraz dwie córki - Nikolettę oraz Wiktorię). Gra, z sukcesami, w szkolnym zespole, którego prowadzeniem zajmuje się, wspólnie z nauczycielem miejscowego gimnazjum, były świetny pomocnik Górnika oraz Legii. Żeński zespół z Brennej wywalczył trzecie miejsce w rozgrywkach powiatowych. Wiktoria występuje na pozycji obrońcy.

Michał Zichlarz

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Górnik Zabrze - Legia Warszawa!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Terminarz nowego sezonu Ekstraklasy


Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze | Legia Warszawa | Jacek Magiera

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje