• 1 .Lech Poznań (58 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (57 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (54 pkt.)
  • 4 .Wisła Płock (53 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (50 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (48 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (46 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (45 pkt.)

Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 1-2 w 31. kolejce Ekstraklasy

Piłkarze Jagiellonii Białystok i Górnika Zabrze to, co najlepsze, trzymali na końcówkę spotkania. "Jaga" przegrała u siebie 1-2 i zmarnowała okazję na objęcie prowadzenia w tabeli Ekstraklasy. VAR dodatkowo anulował jeszcze jedną bramkę zabrzan.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu

Reklama

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych

Po niespodziewanej porażce Lecha Poznań z Koroną Kielce, Jagiellonia miała okazję uciec prowadzącemu w tabeli "Kolejorzowi" na dwa punkty. Zabrzanie jednak nie dopuszczali gospodarzy do sytuacji bramkowych.

Najciekawszym momentem pierwszej połowy była... anulowana po wideoweryfikacji bramka dla Górnika. W 40. minucie Rafał Kurzawa płaskim strzałem z 16. metrów pokonał Mariusza Pawełka. Sędzia Tomasz Kwiatkowski po chwili zawahania uznał gola, ale do akcji wkroczył VAR. Przekonał on arbitra, że tuż przed uderzeniem Kurzawy Szymon Żurkowski faulował Ivana Runje.

W pierwszym fragmencie gry przeważali podopieczni Ireneusza Mamrota, ale brakowało im ostatniego podania albo ich dośrodkowania były zbyt mocne, a strzały z dystansu nieudane. W 19. minucie najbliżej zdobycia gola był Przemysław Frankowski, gdy piłka po jego strzale minęła bramkę o metr.

Po półgodzinie gry inicjatywę przejęła ekipa Marcina Brosza. Wreszcie piłkę mógł poczuć Pawełek, choć strzały gości najczęściej nie były groźne. Jedynie Żurkowski, w 45. minucie, zmusił bramkarza gospodarzy do większego wysiłku, gdy sprawdził go technicznym strzałem z dystansu w okienko. Pawełek sparował piłkę na róg. Do przerwy 0-0.

Trener "Jagi" szukał sposobów na poprawę gry i już w przerwie wymienił Martina Pospiszila na Karola Świderskiego. Ten ostatni już chwilę po wznowieniu gry zatrudnił Tomasza Loskę. Bramkarz Górnika z problemami odbił piłkę.

W 59. minucie, po błyskawicznej kontrze gospodarzy, Arvydas Novikovas wyłożył piłkę Świderskiemu, a ten został zablokowany ofiarną interwencją Żurkowskiego.

Fani na stadionie Jagiellonii liczyli, że ich pupile zdobędą zwycięską bramkę i wskoczą na fotel lidera. Tymczasem to Górnik wyprowadził w końcówce zabójcze ciosy.

Najpierw niezawodny asystent Kurzawa dośrodkował z lewej strony. Igor Angulo urwał się Rafałowi Grzybowi i zdecydował się na strzał zza pola karnego. Piłka odbiła się jeszcze od wracającego Grzyba i kompletnie zmyliła Pawełka.

Chwilę później szybkie wyjście gości zakończyło się podaniem Żurkowskiego w polu karnym do Angulo. Ten ostatni, na spokoju, zdobył 22. bramkę w sezonie Ekstraklasy.

Goście nie złożyli jednak broni. Kapitalnym strzałem lewą nogą przy słupku zaskoczył Loskę Świderski i zrobiło się 1-2. Na wyrównanie zabrakło czasu.

Po meczu powiedzieli:

Marcin Brosz (trener Górnika Zabrze): "Cieszymy się niezmiernie, że na tak ciężkim terenie odnieśliśmy sukces. I to nie tylko z tego, że strzeliliśmy dwie bramki. Ostatnie 15 minut to był taki mecz, który dostarcza energii, emocji. Zarówno my, jak i zespół Jagiellonii kalkulował, zdawaliśmy sobie sprawę, że pierwsza bramka otworzy to spotkanie. Dzisiaj to wykorzystaliśmy, po pierwszej bramce Igora Angulo strzeliliśmy drugą i - przed środowym pojedynkiem w Pucharze Polski (z Legią w Warszawie - red.) to dla nas pozytywna wiadomość i doda nam to przed nim energii".

Ireneusz Mamrot (trener Jagiellonii Białystok): "Staraliśmy się od początku grać ofensywnie, też przez te boczne strefy, choć może tego było za mało, ale przede wszystkim powinno być więcej dokładnych dośrodkowań w pole karne. Mieliśmy kilka sytuacji dobrych do dogrania piłki, ale podejmowaliśmy bardzo złe wybory i tych sytuacji stworzyliśmy sobie za mało. O wyniku zdecydowała pierwsza bramka, zdobyta po rykoszecie. Nie jest to łatwy moment dla drużyny, ale jestem przekonany, że do Kielc jedziemy walczyć o trzy punkty, mimo że jest to bardzo trudny i gorący teren.

- Nie ukrywam, że jest problem na dzisiaj taki, że potrzebujemy zwycięstwa. Zespół wyszedł na mecz zmotywowany, zależało mu na wygranej, ale zabrakło nam pewnych rzeczy. Nie chcę się tłumaczyć brakiem podstawowych bocznych obrońców, ale miało to wpływ na grę skrzydłami. Oczywiście nie przez bocznych obrońców ten mecz przegraliśmy, bo zdaję sobie sprawę, że dziś za mało sytuacji stworzyliśmy i z tego jestem bardzo niezadowolony".

Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 1-2 (0-0)

Bramki: 0-1 Igor Angulo (81.), 0-2 Igor Angulo (85.), 1-2 Karol Świderski (89.)

Żółte kartki: Jagiellonia - Bodvar Bodvarsson, Taras Romanczuk. Górnik - Adrian Gryszkiewicz.

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów: 11 098.

Jagiellonia Białystok: Mariusz Pawełek - Jakub Wójcicki, Ivan Runje, Nemanja Mitrović, Bodvar Bodvarsson - Taras Romanczuk - Przemysław Frankowski, Bartosz Kwiecień (71. Rafał Grzyb), Martin Pospiszil (46. Karol Świderski), Arvydas Novikovas - Roman Bezjak (63. Cillian Sheridan).

Górnik Zabrze: Tomasz Loska - Mateusz Wieteska, Paweł Bochniewicz, Dani Suarez, Adrian Gryszkiewicz - Damian Kądzior (93. Adam Wolniewicz), Szymon Żurkowski, Szymon Matuszek, Daniel Liszka (58. Wojciech Hajda), Rafał Kurzawa - Igor Angulo.

WS

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Jagiellonia Białystok | Ekstraklasa | Górnik Zabrze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje