• 1 .Lech Poznań (12 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (11 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (10 pkt.)
  • 5 .Piast Gliwice (9 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (9 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (8 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (8 pkt.)

Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków 2-0 w meczu 26. kolejki Ekstraklasy

Jagiellonia Białystok pokonała 2-0 Wisłę Kraków w meczu 26. kolejki Ekstraklasy. Lider tabeli nie dał większych szans "Białej Gwieździe", wygrywając piąty mecz na wiosnę. Podopieczni Ireneusza Mamrota są w znakomitej formie i uczynili kolejny krok w kierunku mistrzostwa Polski.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków

Reklama

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Spotkanie to było pojedynkiem dwóch drużyn, które na wiosnę jeszcze nie przegrały. Z tą różnicą, że Jagiellonia przystępowała do niego z pozycji lidera tabeli, który wygrał wszystkie wiosenne mecze, a w ostatniej kolejce odprawił z kwitkiem mistrza Polski, wygrywając u niego 2-0. Z kolei Wisła w czterech wiosennych meczach "uciułała" sześć punktów, raz wygrywając i trzykrotnie remisując.

Mecz na dobre jeszcze się nie zaczął, a dla Marcina Wasilewskiego już dobiegł końca. 37-letni obrońca doznał kontuzji mięśniowej i już w 9. minucie musiał opuścić boisko. Jego miejsce zajął Petar Brlek, wracający do Wisły po półrocznej przerwie.

Chwilę po zejściu z boiska "Wasyla" krakowianie mogli wyjść na prowadzenie. Carlitos dostał wyborne podanie z głębi pola i miał przed sobą jedynie Mariusza Pawełka. Uderzył mocno bez przyjęcia, ale jego strzał trafił jedynie w bandy reklamowe.

Gra się zaostrzyła i w przeciągu kilku minut sędzia Krzysztof Jakubik był zmuszony pokazać trzy żółte kartki. Ujrzeli je Arvydas Novikovas, Taras Romanczuk oraz Carlitos.

"Jaga" rozpędzała się długo, ale pod koniec pierwszej połowy przeprowadziła akcję, która odmieniła losy meczu. Kilkoma podaniami białostoczanie ładnie uwolnili się spod pressingu, a potem na lewej stronie piłkę między sobą wymienili Guilherme z Przemysławem Frankowskim. Ten drugi wpadł w pole karne i strzałem w kierunku dalszego słupka otworzył wynik spotkania. Gol do szatni, 1-0.

Mało brakowało, a drugą połowę samobójczym trafieniem przywitałby Matej Palczicz. Obrońca zgrał piłkę głową do wychodzącego z bramki Juliana Cuesty, ale na szczęście dla Wisły bramkarz zdołał dopaść do niej, nim ta przekroczyła linię bramkową.

W 60. minucie wynik podwyższyć powinien Roman Bezjak, ale przegrał pojedynek sam na sam z Cuestą. Golkiper Wisły obronił strzał napastnika, który nie wykorzystał świetnego podania Novikovasa.

Jagiellonia kontrolowała sytuację, co potwierdziła 12 minut przed końcem meczu. Wtedy to Nemanja Mitrović strzałem głową po rzucie rożnym nie dał najmniejszych szans golkiperowi rywali, czym ostatecznie zakończył marzenia "Białej Gwiazdy".

Jagiellonia w ostatnich tygodniach przypomina maszynę do wygrywania. Zwyciężyła już w piątym kolejnym meczu i ósmy raz w ciągu dziewięciu spotkań. Do tego jest drużyną niezwykle zbalansowaną - do dobrej gry w ofensywie dokładają pewną obronę. W ostatnich pięciu meczach "Jaga" straciła zaledwie jednego gola!

Wojciech Górski

Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków 2-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Frankowski (42.), 2-0 Mitrović (78.)

Żółta kartka: Jagiellonia Białystok - Taras Romanczuk, Arvydas Novikovas, Nemanja Mitrovic. Wisła Kraków - Carlitos, Jesus Imaz.

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Widzów: 7 414

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje