• 1 .Lech Poznań (12 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (11 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (10 pkt.)
  • 5 .Piast Gliwice (9 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (9 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (8 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (8 pkt.)

Lech Poznań. Nenad Bjelica miał sen. Sam strzelił gola

We wtorek minęło pół roku od ostatniego wyjazdowego zwycięstwa Lecha Poznań i trzy i pół miesiąca od ostatniego gola strzelonego przez "Kolejorza" na boisku rywali. W niedzielę Lech spróbuje przełamać tę złą passę w Kielcach. - Wczoraj śniłem, że strzelamy bramkę na wyjeździe. Problem w tym, że to ja ją strzeliłem - żartuje trener Nenad Bjelica.

Runda rewanżowa układa się Lechowi w taki oto sposób - remis 0-0 na wyjeździe, następnie zwycięstwo u siebie. Na boiskach rywali poznaniacy nie strzelili bramki od 388 minut. W Kielcach też nie będzie łatwo, bo i warunki mogą nie sprzyjać składnej grze. W niedzielę w porze meczu temperatura ma wynosić ok. minus 8-9 stopni Celsjusza, w dodatku w sobotę spadnie śnieg. - Musimy się przystosować do gry w takiej temperaturze, warunki dla obu drużyn będą takie same. Zresztą w ostatnim czasie cały czas jest dość chłodno - uspokaja pomocnik Lecha Mario Szitum. Dodaje przy tym, że piłkarze korzystają wówczas z nieco innych strojów, a dodatkowa praca czeka też masażystów.

Reklama

- Nasze plany nie zmieniają się, bo jest chłodniej czy cieplej. W Kielcach w dniu meczu zaplanujemy lekki trening, przygotowania będą takie same. Jeżeli jednak boisko będzie zmrożone, może dojść do jednej czy dwóch zmian w składzie, bo szansę dostaną zawodnicy, którzy lepiej się adaptują w mrozie. We wtorek i środę przygotowywaliśmy się na boisku z naturalną trawą, a od wczoraj na sztucznej. Takie warunki mają też inne zespoły - mówi trener Nenad Bjelica.

Nie można się jednak łudzić, że mróz czy śnieg wpłyną na lepszą widowiskowość. - Jeśli boisko będzie zmrożone, to nie będziemy grać w piłkę, to będzie inny mecz. Musimy dostosować się wówczas do do meczu, boiska, rywala i zagrać na swoje maksimum. Wtedy będzie szansa na trzy punkty - twierdzi szkoleniowiec Lecha. Problem w tym, że jego podopieczni mają problem ze strzelaniem bramek w meczach wyjazdowych (mniej zdobył tylko Bruk-Bet) i w ogóle z wygrywaniem. Jedyne dwa zwycięstwa Lech odniósł - poza Poznaniem - w Małopolsce, ale Cracovię i Bruk-Bet pokonał jeszcze w letnie wakacje.

- Zawsze chcemy strzelać. Wczoraj śniłem, że strzelamy bramkę na wyjeździe. Problem w tym, że to ja ją strzeliłem - powiedział Bjelica, wywołując śmiech dziennikarzy. - Wcześniej tak nie śniłem, może dlatego nie wygrywaliśmy - dodał później. - Mamy już potrzebę wygrywania na innych stadionach, czekamy na to od sześciu miesięcy, a Korona jest naprawdę mocna, oddaje najwięcej strzałów w całej lidze. Mam jednak na tyle dobrych piłkarzy, którzy potrafią wygrać takie spotkanie - dodaje Bjelica.

Lech pojedzie do Kielc w sobotę, a przeciwko Koronie na pewno nie zagrają kontuzjowani Maciej Makuszewski i Thomas Rogne oraz pauzujący za kartki Łukasz Trałka. Tego ostatniego prawdopodobnie zastąpi Emir Dilaver, który grał na tej pozycji w Austrii Wiedeń, gdy drużynę tę prowadził Bjelica.

Mecz Korony z Lechem - w niedzielę o godz. 18.

Andrzej Grupa

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje