Napastnicy Lecha Poznań wracają do zdrowia

Sztab szkoleniowy Lecha Poznań może mieć wreszcie powody do zadowolenia. I to nie tylko z powodu coraz lepszych wyników, ale za sprawą wracających po kontuzjach piłkarzy, w tym trójki napastników - Zaura Sadajewa, Dawida Kownackiego i Vojo Ubiparipa.

Lech w ostatnim meczu przeciwko PGE GKS Bełchatów musiał radzić sobie bez nominalnego napastnika oraz kilku innych kontuzjowanych graczy. Na domiar złego kłopoty z mięśniami brzucha miał ostatnio kapitan Łukasz Trałka. Z konieczności w roli boiskowej "9" wystąpił Kasper Hamalainen, który zresztą ze swojego zadania wywiązał się bardzo dobrze - zdobył dwie bramki w spotkaniu wygranym przez poznaniaków 5:0. 

Reklama

Tymczasem we wtorkowym treningu wzięli już udział wszyscy napastnicy - Sadajew, Ubiparip i Kownacki oraz Darko Jevtić i Szymon Pawłowski, którzy w ostatnim czasie też mieli drobne urazy. Jak powiedział drugi trener Lecha Tomasz Rząsa, cała piątka powinna wystąpić w czwartkowym sparingu z trzecioligową Unią Swarzędz.

- Ten mecz traktujemy jak jednostkę treningową, która będzie istotnym testem dla zawodników wracających po kontuzjach. Będą oni mieli okazję powrócić do rytmu meczowego, a także sprawdzić się w boju z przeciwnikiem. To zawsze inny zakres ruchu niż podczas treningu - tłumaczył Rząsa.

Jednak nie wszyscy kontuzjowani zawodnicy pojawią się na boisku w najbliższym czasie. Obrońcę Macieja Wilusza, który doznał poważnego urazu barku w spotkaniu z Legią Warszawa, czeka operacja i kilkumiesięczna przerwa.

Najbliższe spotkanie ligowe "Kolejorz" rozegra w niedzielę z Koroną w Kielcach (początek, godz. 15.30).

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Vojo Ubiparip | Zaur Sadajew | Dawid Kownacki

Reklama

Reklama

Reklama