• 1 .Lech Poznań (12 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (11 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (10 pkt.)
  • 5 .Piast Gliwice (9 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (9 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (8 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (8 pkt.)

Plan Lecha: odegrać się za jesień

Lechia Gdańsk to jedyny zespół, który w tym sezonie zdołał ograć Lecha Poznań na swoim boisku. Poznaniacy chcą się odegrać za jesienną porażkę i odczarować swój stadion, na którym z kolei nie wygrali pięciu kolejnych spotkań.

Stadion w Poznaniu był w ostatnich latach twierdzą - rzadko kto wywoził stąd choćby jeden punkt. W tych rozgrywkach tylko Ruch Chorzów i Piast Gliwice nie zdołały tego dokonać - cztery inne drużyny przy Bułgarskiej wygrały, a trzy zremisowały. - Żadne czary tu nie pomogą, musimy robić swoje. Nie zamierzamy korzystać z usług wróżek czy wróżbitów - śmieje się trener Mariusz Rumak. Problem jednak jest, bo na swoim obiekcie "Kolejorz" nie wygrał od 6 października. - Siedzi w nas złość, że tak długo nie możemy wygrać przed naszymi kibicami. Brakuje też nam szczęścia, ale na treningach nie strzelamy w bramkę, tylko zdobywamy gole, więc powinno już być lepiej - mówi pomocnik Karol Linetty. Jeśli goście zdołają wygrać, to też osiągną historyczny wynik, bo ostatni taki sukces na stadionie Lecha odnieśli w ekstraklasie w... 1962 roku!

Reklama

W pojedynku z Lechią nie zagrają kontuzjowani: Manuel Arboleda, Tomasz Kędziora oraz Patryk Wolski. Niepewny jest też występ Kaspera Hamalainena, który w poniedziałek w Szczecinie doznał urazu nogi. Jego w wyjściowym składzie mogą jednak zastąpić Karol Linetty lub Mateusz Możdżeń. Lechia ma trochę większe problemy, bo z powodu urazów przy Bułgarskiej nie pokażą się Bartosz Kaniecki, Sebastian Madera i Krzysztof Bąk, zaś Marcin Pietrowski pauzuje po czwartej żółtej kartce. Szansę debiutu w lidze dostanie być może włoski pomocnik Julian Ripoli.

Właśnie brak Pietrowskiego jest sporym problemem dla trenera Bogusława Kaczmarka. Zastąpić może go Mateusz Machaj, ale to piłkarz ofensywny, a Lechia może nie chcieć grać z Lechem otwartej piłki. Z drugiej strony - gdańszczanie też mają spory problem ze skutecznością. W dwóch ostatnich spotkaniach z Piastem Gliwice i Wisłą Kraków mieli przewagę, sporo sytuacji, a wywalczyli zaledwie punkt i nie zdobyli nawet bramki. - Takie spotkania też się zdarzają. W meczu Malagi z Borussią Dortmund także było sporo sytuacji, ale nie było goli. Nie można jednak powiedzieć, że było nudno. Podobnie jest z nami - mówi Kaczmarek.

Jesienią Lechii było o gole łatwiej, bo miała w składzie Razacka Traore. Teraz piłkarz występuje jednak w Turcji, a trener Lecha Mariusz Rumak dość dyplomatycznie ocenia: - Razack był ważną postacią w Lechii, a teraz, już nie mając go, klub z Gdańska gra inaczej. Ale jak ważną był postacią, to już pytanie do trenera Kaczmarka - twierdzi szkoleniowiec z Poznania. Słowa "gra inaczej" można dość łatwo zinterpretować tak: "nie ma wielkiego atutu".  Trener "Kolejorza" dodaje też jednak: - Lechia to taki solidny zespół. Robiąc analizę dostrzegłem, że gros minut mają powtarzalne, ale dobre. Ta solidność to momenty, które mogą wykorzystać. W meczu z nami wykorzystali jeden stały fragment, później drugi stały fragment i zdobyli punkty. My musimy dominować, bo oni nie pozwalają na wiele sytuacji. Myślimy o swoje grze, koncentrujemy się na sobie, ale żeby stworzyć dobre widowisko, oni też muszą grać w piłkę. My będziemy chcieli grać i nieważne, czy Lechia wyjdzie wysoko czy nie - twierdzi Rumak.

Szkoleniowiec Lecha zauważył jedną rzecz, która często jest pomijana: dobra defensywę swojego zespołu. Rysę na linii obronnej Lecha zrobiły trzy mecze rozegrane w Poznaniu późną jesienią: z Jagiellonią, Legią i Śląskiem. W nich "Kolejorz" stracił osiem bramek, czyli o jedną więcej niż w 17 pozostałych meczach! Wiosną Jasmina Buricia pokonał tylko Łukasz Piątek z Polonii Warszawa. - Wszyscy chwalą Zubasa, a nie Buricia. W grudniu narzekaliście, że tracimy tyle goli, a dziś jest przecież zupełnie inaczej. Nasi obrońcy strzelili już trzy bramki, Marcin Kamiński dwie i w końcu dostał swoją pierwszą żółtą kartkę. To buduje - zauważa Rumak.

Kaczmarek wyliczał z kolei inne atuty Lecha, te związane z ofensywą: - W ataku jest takie bogactwo, że na przykład Ślusarski, którego byśmy wzięli z pocałowaniem ręki, tam ostatnio nie ma miejsca w jedenastce - mówił trener Lechii dla portalu trojmiasto.pl. Dodał też: - Mam nadzieję, że na boisko wyjdą dwie drużyny, które będą chciały grać w piłkę.

Początek spotkania w Poznaniu o godz. 20.45

Autor: Andrzej Grupa

Zapraszamy na relację NA ŻYWO z meczu Lech - Lechia.

Ekstraklasa: Wyniki, strzelcy, tabela. NA ŻYWO

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Rumak

Reklama

Reklama

Reklama