• 1 .Lech Poznań (12 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (11 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (10 pkt.)
  • 5 .Piast Gliwice (9 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (9 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (8 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (8 pkt.)

Jagiellonia - Lechia 0-1. Peszko przeprosił za faul na Novikovasie

Sławomir Peszko na inaugurację sezonu obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę za brutalny faul na Arvydasie Novikovasie. Dzień po spotkaniu pomocnik Lechii Gdańsk wydał komunikat, w którym przeprosił za swoje zachowanie.

Lechia w 1. kolejce nowego sezonu Ekstraklasy pokonała 1-0 Jagiellonię, a Peszko mógł zostać jednym z bohaterów. Tuż po tym, jak pojawił się na boisku wyszedł na czystą pozycję i goniący go Guilherme ratował się faulem, za co obejrzał czerwoną kartkę.

Skrzydłowy Lechii jednak także nie dokończył spotkania. W doliczonym czasie gry dopuścił się bestialskiego faulu, nie licującego z godnością reprezentanta Polski. Na środku boiska bezpardonowo kopnął Novikovasa, nawet nie udając ataku na piłkę.

Reklama

Zdarzenie to zostało odebrane jako personalna zemsta, bowiem kibice szybko przypomnieli sobie, że na jednym z portali społecznościowych litewski skrzydłowy Jagiellonii sugerował, że to nie Peszko, a Przemysław Frankowski bardziej zasłużył na powołanie na mundial. Peszko ironicznie odpowiedział wówczas "'Lewy' mnie powołał, racja".

Około godziny 13 w sobotę, czyli niecały dzień po meczu z Jagiellonią, Peszko przeprosił za swoje zachowanie za pośrednictwem Instagrama.

"Chciałbym się odnieść i zarazem Przeprosić za wczorajszy faul w meczu z Jagiellonią! Frustracja która przeżywałem po fatalnych MŚ oraz krytyka jaka na mnie spadła przez ostanie tygodnie wpłynęła na mnie bardziej niż myślałem. Chciałem szybko wrócić do gry w Lechii a okazało się ze nie jestem gotowy emocjonalnie. Niektórzy odbiorą to jako zwykły wpis, jednak bardzo to przeżywam co zrobiłem. W szczególności chciałbym przeprosić Arvydas Novikovasa ,całą Jagiellonie Białystok i cała Lechię Gdansk oraz wszystkich których zawiodłem. Teraz przyjdą konsekwencje których nie potrzebowałem ale obiecuje sobie i moim kibicom ze wrócę i pokażę moje dobre cechy na boisku i poza nim. Będę pracował nad sobą żeby takie sytuacje nigdy się nie potworzyły !" - napisał Peszko [pisownia oryginalna].

WG

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje