Lechia - Pogoń. Sławomir Peszko i Lechia chcą zakończyć rok z przytupem

Od klęski 0-5 u siebie z Koroną Kielce w postawie Lechii Gdańsk coś "drgnęło". W ostatnich pięciu meczach piłkarze Adama Owena zgromadzili 10 punktów, czyli tylko o cztery mniej niż w 14 wcześniejszych. - Chcemy zakończyć rok z przytupem i w ostatnim meczu w Gdańsku dać kibicom powody do radości - podkreślił Sławomir Peszko. W środę Lechia zagra z Pogonią Szczecin. Transmisja w Eurosporcie 2 od 17:30.

Relacja na żywo z meczu Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin

Reklama

Relacja na urządzenia mobilne z meczu Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin

- W ostatnich meczach wygrywamy u siebie, strzelamy dużo goli, dlatego liczę, że w meczu z Pogonią sprawdzi się scenariusz ze spotkań z Wisłą Płock i Śląskiem Wrocław - stwierdził Peszko przed meczem 20. kolejki Lotto Ekstraklasy.

- W ostatnich meczach widać naszą większą pewność siebie i to przekłada się na wyniki. Myślę, że takim przełomem były zwycięskie derby Trójmiasta. Czujemy się dobrze fizycznie, co widać po wynikach z GPS-ów. Zaczęliśmy wygrywać u siebie, czego brakowało nam na początku sezonu i strzelamy dużo goli. Dlatego przed meczem z Pogonią są powody do optymizmu - podkreślił reprezentant Polski.

Ewentualna wygrana przybliży Lechię do czołowej ósemki. Z kolei Pogoń od dawna zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, a do pozycji gwarantującej utrzymanie traci aż osiem punktów. Mimo to, trener "Biało-zielonych" podchodzi do środowego meczu ze sporym respektem dla rywala.

- Oglądałem uważnie mecz Pogoni z Zagłębiem Lubin (3-3) i mam kilka swoich przemyśleń. Grali dobrze, byli agresywni, starali się trzymać założonego wcześniej planu. Spodziewam się więc trudnego spotkania, zważywszy także na specyfikę polskiej ligi, w której każdy może wygrać z każdym - przyznał Adam Owen.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

BR

Dowiedz się więcej na temat: Sławomir Peszko | Lechia Gdańsk | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje