• 1 .Lech Poznań (12 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (11 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (9 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (9 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (9 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (8 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (7 pkt.)
  • 8 .Górnik Zabrze (6 pkt.)

Dyrektor Legii Warszawa: Na razie tylko uścisk dłoni

Dyrektor sportowy Legii Warszawa Jacek Mazurek powiedział, że po zdobyciu mistrzostwa, jako gest podziękowania piłkarzom musi wystarczyć symboliczny uścisk dłoni. Świętowanie sukcesu nastąpi dopiero po zakończeniu sezonu.

"W klubie panuje teraz niesamowita radość i euforia. Długo czekaliśmy na ten tytuł. Każdy z nas mecz Lecha z Podbeskidziem oglądał we własnym zakresie. Nie zamierzaliśmy świętować. Dlatego teraz naszym piłkarzom musi wystarczyć symboliczny uścisk dłoni. Świętować będziemy natomiast w następną niedzielę, kiedy zakończy się sezon" - powiedział Mazurek.

Reklama

W piątek Legia niespodziewanie zremisowała w Łodzi z Widzewem 1-1. Jednak dzień później Podbeskidzie sprawiło sensację, pokonując w Poznaniu Lecha 2-0. Dzięki temu, na dwie kolejki przed końcem sezonu stołeczny zespół ma sześć punktów przewagi nad "Kolejorzem" i zapewnił sobie dziewiąte w historii mistrzostwo Polski.

"Uważałem, że zwycięstwo w Łodzi praktycznie przypieczętuje zdobycie przez nas tytułu. Taka sytuacja podcięłaby skrzydła lechitom. Nasz remis dawał jednak poznaniakom cień nadziei. Poza tym widać było, że im bliżej końca sezonu, tym większa była nerwowość zarówno w Legii, jak i w Lechu. W sobotę Podbeskidzie zaskoczyło jednak podopiecznych Mariusza Rumaka i zagrało bardzo ofensywnie. Ten sezon pokazał, że nikogo nie należy przedwcześnie skreślać. Mam na myśli właśnie Podbeskidzie i GKS Bełchatów" - zaznaczył Mazurek.

W czwartek Legia zagra na wyjeździe z Ruchem Chorzów, który dosyć niespodziewanie może się znaleźć w strefie spadkowej. Podopieczni Urbana sezon zakończą niedzielnym meczem przy Łazienkowskiej ze Śląskiem Wrocław. Wszystkie dostępne bilety na ten mecz zostały sprzedane w niespełna 36 godzin.

"Zakładaliśmy, że w Chorzowie Ruch będzie walczył z nami o ligowy byt. Rozmawiałem już z trenerem Urbanem i członkami zarządu. Nie ma mowy o żadnym rozprężeniu w dwóch ostatnich kolejkach. Teraz nasi zawodnicy muszą pokazać charakter i mentalność sportowców, którzy w każdych okolicznościach walczą o zwycięstwo. W trakcie sezonu czasami można było mieć zastrzeżenia do poziomu gry i formy naszej drużyny. Nigdy jednak nie brakowało charakteru" - przekonywał Mazurek.

Dyrektor sportowy Legii przyznał jednak, że w dwóch ostatnich meczach należy spodziewać się zmian w składzie.

"Jeżeli cel jest osiągnięty, to w miarę możliwości szansę gry dostanie kilku graczy, którzy w tym sezonie występowali rzadziej. Oczywiście nie będzie rewolucji w składzie. Roszady w drużynie na mecze Pucharu Polski pozwoliły trenerowi Urbanowi w wykrystalizowaniu składu na końcówkę sezonu. Z pewnością teraz w zespole musi być jeszcze większa mobilizacja, aby w kolejnym sezonie obronić tytuł i grać na europejskim poziomie" - dodał Mazurek.

Według Mazurka w przyszłym tygodniu należy spodziewać się decyzji na temat przedłużenia kontraktów lub rozstania się z kilkoma graczami. Przesądzone jest odejście Serba Danijela Ljuboi. Trwają natomiast negocjacje w sprawie przedłużenia umowy m.in. z Hiszpanem Inakim Astizem.

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Lech Poznań | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje