• 1 .Lech Poznań (12 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (9 pkt.)
  • 3 .Piast Gliwice (9 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (8 pkt.)
  • 5 .Korona Kielce (7 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (7 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (6 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)

Ekstraklasa. Legia Warszawa myśli tylko o Cracovii i stylu gry nie zmieni

Nie zmienia się zwycięskiego pomysłu na grę – ze starego jak futbol, choć trochę zmodyfikowanego wniosku wychodzi Romeo Jozak przed sobotnim meczem Lotto Ekstraklasy z Cracovią. - Nie będę główkował nad nowym systemie, ale planuję kilka rotacji w składzie. Na pewnych pozycjach są znaki zapytania i rozstrzygną się dzisiaj na treningu – trener Legii mówił na konferencji prasowej.

Warszawianie bardzo mocno weszli w nowy rok na ligowych boiskach. Co prawda jeszcze Zagłębie w Lubinie pokonali 3-2 po emocjonującej końcówce, ale gdy już podjęli Śląsk Wrocław, to nad rywalami górowali i triumfowali pewnie 4-1. Testowane podczas zimowego okresu przygotowawczego pomysły chorwackiego szkoleniowca z doborem taktyki i piłkarzy ją realizujących wreszcie się sprawdziły, dlatego też trudno spodziewać się, aby miał decydować się na kolejną rewolucję. I się nie zdecyduje.

Reklama

Jego jedynym zmartwieniem są więc problemy zdrowotne niektórych zawodników. - Chris Philipps nie zagra jutro z powodu kontuzji. W połowie ostatniego meczu pytałem się go, czy dobrze się czuje, powiedział, że chce grać, ale widziałem, że sytuacja może się pogorszyć, dlatego zdecydowaliśmy na zmianę. Chris będzie gotowy na wtorek i na Jagiellonię - zdradził Jozak podczas piątkowego spotkania z mediami.

- Nie będzie żadnych zmian w systemie gry na początku meczu. Oczywiście będą pewne rotacje. Mogę powiedzieć, że Domagoj Antolić zajmie miejsce Philippsa i wystąpi w środkowej linii jako defensywny pomocnik. Na innych pozycjach są znaki zapytania, których pozbędziemy się po dzisiejszym treningu. Mam pewien obraz i nie chciałbym wszystkiego zdradzać - Chorwat pozostawał tajemniczy.

W swoim stylu budował też napięcie co do potencjalnego pierwszego składu na rywalizację z krakowską drużyną. - Być może pojawią się jeszcze dwaj nowi zawodnicy. Nie mogą powiedzieć wprost o kogo chodzi, ponieważ musi pozostać pewna doza niepewności. Nie wiem, czy wszyscy są tego świadomi, że gramy jutro mecz o trzy punkty. Wszyscy są skupieni na przyszłym tygodniu, bo zagramy hitowe mecze z Lechem oraz Jagiellonią. W szatni natomiast zabronione jest wymawianie nazw innych klubów niż Cracovia. Oczekuję, że piłkarze Cracovii zrobią wszystko, by nas skrzywdzić, nie możemy zatem pozwolić na to, by sytuacja wymknęła się spod kontroli. Skupiamy się tylko na jutrzejszym meczu - uciął temat.

Na konferencję przyszedł też Antolić. Rodak trenera mistrzów Polski dobrze wprowadza się w legijną rzeczywistość, niemniej chce być ciągle lepszy i bardziej przydatny drużynie. Także dzięki temu, że dobrze się w niej czuje. - Grałem na pozycji defensywnego pomocnika wcześniej wiele razy i nie widzę żadnych problemów z tym, że wystąpię na niej jutro. Wszyscy zaakceptowali mnie od razu po przyjściu. Czułem to od samego początku. Rzeczywiście, wspieram kolegów na boisku, być może wynika to z faktu, że w Dinamie pełniłem rolę kapitana - oceniał sprowadzony w styczniu z Dynama Zagrzeb 27-latek.

Warszawianie nie mogą sobie w Krakowie pozwolić na stratę punktów. Za ich plecami czyha bowiem gorszy o jedynie dwa punkty wicelider z Jagiellonii.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje