• 1 .Legia Warszawa (70 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (67 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (60 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (60 pkt.)
  • 5 .Wisła Płock (57 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (55 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (52 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (49 pkt.)

Ekstraklasa: Legia Warszawa - Śląsk Wrocław 2-1

Piłkarze Legii Warszawa wygrali przed własną publicznością ze Śląskiem Wrocław 2-1 (1-1) w meczu 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Gole dla Legii strzelili obrońcy - Tomasz Jodłowiec i Jakub Rzeźniczak.

Obie drużyny przystąpiły do tego spotkania osłabione. Trener Legii Jan Urban miał problem zwłaszcza w ataku. Z powodu kontuzji nie mogli zagrać Marek Saganowski i Wladimer Dwaliszwili. W związku z tym szansę gry w podstawowym składzie dostał Patryk Mikita.

Mecz rozpoczął się znakomicie dla gości, którzy już w 5. minucie objęli prowadzenie. Łukasz Broź naciskany przez Marco Paixao popełnił błąd podając za krótko do bramkarza. Portugalczyk przejął piłkę i posłał ją między nogami Wojciecha Skaby do siatki.

Legia ruszyła do odrabiania strat. W 9. minucie Miroslav Radović wycofał piłkę do Ivicy Vrdoljaka, który uderzył jednak za lekko. Kolejną okazję dla stołecznego zespołu wypracował Tomasz Brzyski. Obrońca Legii dośrodkował z lewej strony. Radović uderzył głową, ale Marian Kelemen pewnie złapał piłkę.

W odpowiedzi groźną akcję przeprowadził Śląsk. Sebastian Mila dobrze podał do Sebino Plaku, który zbiegł do środka i strzelił z 10 metrów. Skaba popisał się świetną interwencją.

Legia doprowadziła do remisu w 20. minucie. Brzyski posłał piłkę w pole karne z lewego skrzydła. Tomasz Jodłowiec uprzedził Przemysława Kaźmierczaka i strzałem głową zmusił do kapitulacji Kelemena.

Później tempo gry wyraźnie siadło. Gospodarze ożywili się w końcówce pierwszej części meczu. W 45. minucie blisko zdobycia gola był aktywny Radović. Serb zabawił się z obrońcami Śląska i strzelił z 14. metrów minimalnie niecelnie.

Reklama

Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze. Po dośrodkowaniu Brzyskiego Radović i Jakub Rzeźniczak nie sięgnęli piłki. W 60. minucie stołeczny zespół przeprowadził szybką akcję. Radović świetnie podał do Jodłowca, który wbiegł w pole karne i oddał strzał. Kelemen uratował swój zespół przed stratą gola odbijając piłkę.

Chwilę później Jodłowiec skutecznie interweniował pod własną bramką, kiedy ofiarnym wślizgiem zablokował uderzenie Paixao.

W 69. minucie Radović wypuścił w bój Mikitę, ale ten młody napastnik nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem Śląska.

Legia dążyła do strzelenia zwycięskiego gola i w 77. minucie dopięła swego. Brzyski dośrodkował z rzutu rożnego. Jodłowiec nie trafił w piłkę, a stojący przy drugim słupku Rzeźniczak z bliska wpakował ją głową do siatki.

W 87. minucie zwycięstwo Legii mógł przypieczętować Michał Kucharczyk, ale jego strzał w niesamowity sposób obronił Kelemen.

Po meczu powiedzieli:

Jan Urban (trener Legii Warszawa): "Spotkanie nie zaczęło się dobrze dla nas. Szybko straciliśmy bramkę i to w łatwy sposób. Dużo tracimy goli, za dużo, w dodatku po prostych błędach, ale na szczęście wciąż więcej strzelamy. Do przerwy gra nam się nie kleiła, ale w drugiej połowie całkowicie przejęliśmy inicjatywę. Śląsk, chyba z wyjątkiem jednej akcji, nie zagroził naszej bramce. My stworzyliśmy sporo okazji, mogliśmy zdobyć kilka goli, ale okazało się, że jeden wystarczył, by zdobyć trzy punkty. Cieszę się, bo dobrze nam idzie w trakcie maratonu, który rozgrywamy. Za nami pięć meczów w ciągu 15 dni, a przed przerwą na reprezentację czekają nas jeszcze dwa. Ale dajemy radę".

Stanislav Levy (trener Śląska Wrocław): "Oglądaliśmy bardzo dobry mecz, na bardzo wysokim poziomie. Walczyliśmy do ostatniej sekundy o dobry wynik, ale Legia pokazała na co ją stać, miała więcej sytuacji podbramkowych. Straciliśmy oba gole po stałych fragmentach, choć było dokładnie ustalone, kto ma kogo kryć. Chcielibyśmy oczywiście, by sytuacja wokół klubu jak najszybciej się wyjaśniła, ponieważ na pewno nam te zawirowania nie pomagają, choć z drugiej strony nie mogą stanowić żadnego alibi dla naszej postawy na boisku. Jesteśmy przecież profesjonalistami".

Legia Warszawa - Śląsk Wrocław 2-1 (1-1)



Bramki: 0-1 Paixao (5.), 1-1 Jodłowiec (20.), 2-1 Rzeźniczak (77.) 

Żółta kartka - Legia: Ivica Vrdoljak, Michał Żyro. Śląsk: Adam Kokoszka, Sylwester Patejuk, Krzysztof Ostrowski.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 15 912.

Legia: Wojciech Skaba - Łukasz Broź, Jakub Rzeźniczak, Tomasz Jodłowiec, Tomasz Brzyski - Henrik Ojamaa (46. Michał Kucharczyk), Ivica Vrdoljak, Helio Pinto, Miroslav Radovic, Michał Żyro - Patryk Mikita (72. Raphael Augusto).

Śląsk: Marian Kelemen - Tadeusz Socha, Mariusz Pawelec, Adam Kokoszka, Dudu Paraiba - Sebino Plaku (82. Krzysztof Ostrowski),  Dalibor Stevanovic (87. Mateusz Cetnarski), Przemysław Kaźmierczak, Sebastian Mila, Sylwester Patejuk (81. Tomasz Hołota) - Marco Paixao.

Ekstraklasa - wyniki, terminarz, strzelcy, tabela

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Śląsk Wrocław | Ekstraklasa | Miroslav Radović

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje