Legia - Arka 2-0. Jarosław Niezgoda: W szatni sobie z tego żartowali

Jarosław Niezgoda znów w dużym stopniu przyczynił się do zwycięstwa Legii Warszawa. 22-letni napastnik strzelił gola w wygranym przez stołeczny zespół meczu z Arką Gdynia (2-0). - Pytacie mnie o reprezentację? Bo Robert Lewandowski jest kontuzjowany? Chłopaki w szatni sobie z tego żartowali - powiedział Niezgoda po spotkaniu.

Niezgoda ma w tym sezonie pięć goli na koncie i jest najskuteczniejszym zawodnikiem Legii. Tydzień temu zapewnił obrońcom tytułu zwycięstwo w Krakowie z Wisłą (1-0). W niedzielę to od zdobył pierwszą bramkę dla stołecznego zespołu. Pavelsa Steinborsa zmusił do kapitulacji w 37. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Krzysztofa Mączyńskiego. "Z tym rzutem wolnym to była improwizacja. Po prostu poszedłem na piłkę instynktownie i udało mi się strzelić" - stwierdził Niezgoda, który wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie Legii.

"Czuję się teraz bardzo pewnie. Podchodzę do tego jednak z pokorą, bo w piłce nigdy nie można być o niczym przekonanym na 100 procent. To, że gram teraz w podstawowym składzie nie znaczy, że wyjdę w nim za tydzień. Koledzy konkurują ze mną na treningach, a ja muszę zrobić wszystko, by dalej trener nie bał się na mnie stawiać" - zaznaczył 22-letnik napastnik.

"Mieliśmy w tym meczu sporo sytuacji, by strzelić gole. Czegoś nam jednak brakowało, ja też zmarnowałem dobrą szansę po podaniu Guilherme. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania, nie ma co ukrywać, że ciężkie były dla nas te pierwsze minuty. Na szczęście piłka spadła mi na nogę w dobrym momencie i posłałem ją do siatki, choć trafiłem nieczysto i chyba kopałem tam na trzy kontakty" - mówił snajper Legii.

3 listopada selekcjoner Adam Nawałka poda nazwiska piłkarzy z polskiej ligi powołanych na towarzyskie mecze z Urugwajem (10.11) i Meksykiem (13.11). Czy Niezgoda dostanie szansę? "Pytacie mnie o reprezentację? Bo Robert Lewandowski jest kontuzjowany? Chłopaki w szatni sobie z tego żartowali, ale ja podchodzę do wszystkiego spokojnie. Nie mówię, że czekam na powołanie, ale przecież gdyby trener wybrał mnie do kadry, to przecież bym się nie obraził" - podkreślił Niezgoda.

Reklama

Legia awansowała na pozycję wicelidera. Obrońcy mistrzowskiego tytułu tracą tylko jeden punkt do prowadzącego beniaminka Górnika Zabrze.

RK

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy


Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Niezgoda | Legia Warszawa | Arka Gdynia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje