• 1 .Arka Gdynia (0 pkt.)
  • 2 .Cracovia (0 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 5 .Korona Kielce (0 pkt.)
  • 6 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (0 pkt.)

Legia: Czy istnieje życie bez Radovicia?

Jutro przekonamy się jak bardzo Legia Warszawa uzależniona jest od niego. W meczu z Zagłębiem Lubin nie wystąpi pauzujący za kartki Miroslav Radović. To wielkie osłabienie mistrzów Polski. Serb w tej rundzie to zdecydowanie najlepszy piłkarz ekipy Henninga Berga.

Już jego statystyki mówią same za siebie. W ostatnich siedmiu meczach strzelił siedem goli. To jego trafienia decydowały o wygranej z Lechem czy remisie ze Śląskiem. Teraz go zabraknie, ale Berg nie wygląda na przesadnie zmartwionego sytuacją. - Mamy alternatywy na jego pozycji, więc myślę, że jakoś sobie poradzimy - podkreśla szkoleniowiec.

Reklama

Wszystko wskazuje na to, że za przesuniętego niedawno do ataku Radovicia, Berg wystawi Orlando Sa. I to nie dlatego, że Portugalczyk prezentuje się świetnie na treningach. Słowa trenera o wielkim polu manewru są mrzonką. Władimer Dwaliszwili wciąż jest chory i do treningów wróci dopiero w przyszłym tygodni, Marek Saganowski ma już swoje lata i do tego kilkumiesięczną pauzę za sobą, a Raphael Augusto to co najwyżej uzupełnienie składu.

To oznacza, że szansę w podstawowym składzie dostanie sprowadzony z wielką pompą Sa. - Jest gotowy do gry, ale jak wygląda jego forma, ciężko mi powiedzieć, bo jak na razie nie jest podstawowym zawodnikiem drużyny - podkreśla Berg.

Dla 26-letniego Portugalczyka będzie to czwarty występ w barwach Legii. Jak na razie runda wiosenna w jego wykonaniu jest ogromnym rozczarowaniem. Kiedy w lutym trafił na Łazienkowską z Cypru, wydawało się, że w polskiej lidze będzie co najmniej tak skuteczny jak w AEL Limassol. Rzeczywistość okazała się brutalna. Sa wciąż czeka na premierowe trafienie w lidze, do tego zamiast walczyć o miejsce w składzie przez kilka tygodni leczył kontuzję.

Wtajemniczeni twierdzili nawet, że Portugalczyk trafił do Polski z ukrytym urazem, którego lekarze Legii nie wykryli podczas rutynowych badań. Czy te plotki mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością będzie można przekonać się jutro.

Początek meczu Zagłębie - Legią o godz. 18.

Autor: Krzysztof Oliwa

Dowiedz się więcej na temat: Miroslav Radović

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje