• 1 .Legia Warszawa (70 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (67 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (60 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (60 pkt.)
  • 5 .Wisła Płock (57 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (55 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (52 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (49 pkt.)

Legia Warszawa - Górnik Zabrze 2-0 w meczu 36. kolejki Ekstraklasy

Legia Warszawa wygrała 2-0 z Górnikiem Zabrze w meczu 36. kolejki LOTTO Ekstraklasy i jest już o krok od zdobycia mistrzowskiego tytułu. Gole dla Legii padły po strzale Sebastiana Szymańskiego i samobójczym trafieniu Pawła Bochniewicza.

Dean Klafurić dokonał wielu zmian w składzie w porównaniu z poprzednim spotkaniem z Wisłą Płock. Z podstawowej jedenastki wypadli m.in. Eduardo czy Cristian Pasquato. Rewolucja niewiele zmieniła w obrazie gry mistrzów Polski. Znów najlepiej radzili sobie Arkadiusz Malarz i świetny Sebastian Szymański. Górnik dużo lepiej prezentował się przed przerwą. Kilka razy zabrzanie mogli nawet zdobyć gola. Najbliżej tego był Igor Angulo. Doświadczony Hiszpan przedryblował Arkadiusza Malarza, jednak jego uderzenie na pustą bramkę zatrzymało się na słupku.

Reklama

Po tym okresie lepiej zaczęli sobie radzić legioniści, a udokumentowaniem tego była bramka Sebastiana Szymańskiego. Młody legionista uderzył z rzutu wolnego z ostrego kąta. Wydawało się, że takie zagranie nie będzie stanowić zagrożenia dla Tomasza Loski. Stało się jednak inaczej. Golkiper zabrzan nie zachował się w tej sytuacji najlepiej i piłka zatrzepotała w siatce. Loska w pełni zrehabilitował się za swoją pomyłkę w 39. minucie, świetnie broniąc strzał Miroslava Radovicia. 

Bramkarz Górnika popisał się także kapitalną interwencją po strzale z pięciu metrów Michała Kucharczyka, który głową uderzał po "koźle".

Loska jednak nie wracał do domu z uśmiechniętą miną. Drugi raz skapitulować musiał na niewiele ponad kwadrans przed końcem. Podobnie jak w pierwszej sytuacji nie obeszło się bez serii błędów zabrzan. Do długo zagranej przez Malarza piłki próbował dojść Dani Suarez, ale zaliczył spektakularny upadek. A później rozpaczliwą interwencją "błysnął" Paweł Bochniewicz, pakując piłkę do swojej bramki.

Podobnie jak przed kilkoma dniami i tym razem Legia kończyła mecz w dziesiątkę. Tym razem czerwoną kartkę zobaczył Łukasz Broź. Grający w przewadze Górnik nie był w stanie zepchnąć Legii do obrony. Za to gospodarzom wychodziły groźne kontrataki. Najlepszą okazję do podwyższenia prowadzenia zmarnował Kasper Hamalainen.

Legia wygrała z Górnikiem i tytuł przypieczętować może w następnej kolejce. Warszawiakom wystarczy zdobyć punkt w meczu z Lechem Poznań. Tytuł wywalczy też w razie porażki, jeśli swojego spotkania nie wygra Jagiellonia Białystok.

Z Warszawy Krzysztof Oliwa

Legia Warszawa - Górnik Zabrze 2-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Szymański (22.), 2-0 Bochniewicz (76. - bramka samobójcza)

Żółta kartka: Legia - Broź, Philipps, Jędrzejczyk; Górnik - Urynowicz, Wolniewicz

Czerwona kartka: Legia - Broź (za drugą żółtą kartkę)

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Górnik Zabrze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje