• 1 .Legia Warszawa (70 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (67 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (60 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (60 pkt.)
  • 5 .Wisła Płock (57 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (55 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (52 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (49 pkt.)

Legia Warszawa. Nawet w Chorwacji nie wiedzą, co Klafurić może dać mistrzom Polski

Znak zapytania za znakiem zapytania należy stawiać nad trenerskimi wyborami Dariusza Mioduskiego w obecnym sezonie. Dlaczego tak szybko pożegnał się z Jackiem Magierą? Czemu zawierzył Legię najpierw debiutującemu Romeo Jozakowi, a później cieszącemu się nie większym doświadczeniem Deanowi Klafuriciowi? Odpowiedzi na ostatnie z pytań poszukaliśmy w Chorwacji, jednoznacznej nie otrzymaliśmy.

45-latek zastąpił rówieśnika w sobotę, tuż po tym, jak Legia przegrała po raz jedenasty w sezonie, już ósmy za czasów Jozaka. Prezes Mioduski miał dosyć kolejnych porażek, nieprzekonującej gry i niepodpartych wynikami czy stylem prezentowanym przez zespół pięknymi przemowami byłego dyrektora akademii Dinama Zagrzeb. Dlatego też podziękował mu już w trakcie sezonu, w jego najważniejszej części, raptem sześć kolejek przed końcem rundy finałowej. Klafurić otrzymał szansę zapewne ze względu na brak lepszych alternatyw i to, że jako dotychczasowy asystent dobrze znał zespół. Kwestią kluczową było więc dotarcie do zagubionych słabymi wynikami i wszechobecną krytyką zawodników.

Nadać osobowość

Reklama

I, co pokazuje środowy mecz z Górnikiem Zabrze w Pucharze Polski, jakiś progres w tej materii może być dostrzegalny. Legia przegrywała 0:1 jeszcze kwadrans przed końcem, ale po raz pierwszym w tym sezonie była w stanie odwrócić losy rywalizacji, triumfowała 2:1 i zapewniła sobie miejsce w finale. "Klaf" chwalił później piłkarzy za charakter i zapewniał, że ten charakter powinien być dostrzegalny na boisku jeszcze bardziej w kolejnych meczach. Wszystko dzięki jego staraniom. Chorwat - osoba bardzo ambitna, pracowita, w pierwszej kolejności skupiająca się na strefie mentalnej futbolu - zapewniał, że chce nadać tej drużynie swoją osobowość.

Lecz czy nada? Wątpliwości było sporo. - Przyjaźnię się z Deanem przez jakieś dziesięć lat i bardzo, ale to bardzo trudno jest mi wypowiadać się na temat tego, czy nadaje się na pierwszego trenera Legii. Jego kontakt z zawodnikami zawsze był znakomity, niemniej do tego, co spotka go w ciągu zbliżających się tygodni, przygotowany nie jest - tak w środę, jeszcze przed meczem z Górnikiem, na łamach naszego serwisu wypowiadał się chorwacki dziennikarz Goal.com Hrvoje Tironi.

"Legia na takiego trenera nie zasługuje"

Minęły dwa dni i w kraju położonym nad Adriatykiem wielkich zmian co do oceny pracy "Klafa" nie było. - Dean to postać w naszym kraju raczej nieznana. Do Jozaka nie miał żadnego podjazdu. Był krótko trenerem klubów drugo- i trzecioligowych. W Dinamie Zagrzeb pracował pod skrzydłami Romeo jako trener drużyn młodzieżowych. Więc albo są dobrymi przyjaciółmi, albo jeden ufał umiejętnościom drugiego. Nie jestem w stanie wypowiedzieć się na temat umiejętności trenerskich Deana, tych nawet nie znam, ale w mojej opinii taki klub jak Legia nie zasługuje na to, aby prowadził ją nieznany chorwacki szkoleniowiec nieposiadający praktycznie żadnego doświadczenia – zaprzyjaźniony z naszą redakcją Vedran Buble, dziennikarz serwisu Index.hr, raczej w rodaka nie wierzy.

Znajdują się jednak także i wyjątki od reguły. Osoby z chorwackiego światka piłkarskiego, którym wspominana osobowość Klafurić imponuje i które są w stanie jej zaufać. Do tego grona zalicza się Marko Vidalina, reporter serwisu CityPortfal.hr.

Zyskali przede wszystkim piłkarze

- Nie wiem dokładnie, jaka sytuacja panuje w legijnej szatni, lecz z drugiej strony wiem, że Dean to bardzo miły człowiek. Maniak futbolu, którego wiedza i nastawienie sprawia, że piłkarze lubią z nim pracować. Kiedyś powiedział mi, że raz na jakiś czas przechadza się z piłkarzami na drinka. Spędza z nimi wolny czas, chce ich bliżej poznać. Piłkarze Legii muszą być więc zadowoleni z tej zmiany, jaka nastąpiła w klubie w ostatnich dniach. Dean wie, jak sprawić, aby jego zawodnicy cieszyli się futbolem, i to nie tylko na boisku – zauważa ekspert Eurosport.Interia.pl.

Vidalina przeczuwa, że przygoda obecnego szkoleniowca mistrzów Polski na planowanym dograniu obecnego sezonu wcale nie musi się skończyć. - Romeo miał świadomość tego, jakim ekspertem, jakim trenerem jest Dean. Wybrał go, nałożył na niego wiele obowiązków. To Klafurić, a nie Jozak był prawdziwym trenerem szatni odpowiedzialnym za taktykę i motywację. Ale że nad wszystkim nadzorował prezes Mioduski, to też wszystkie najważniejsze decyzje musiały być podejmowane przez pierwszego szkoleniowca, nie drugiego. Ale teraz „Klaf” może i musi iść swoją drogą. I poradzi sobie z tym wyzwaniem, będzie znakomity. Zobaczycie - wróży Klafuriciowi świetlaną przyszłość przy Łazienkowskiej.

Na razie urodzony w Zagrzebiu musi skupić się na teraźniejszości i poza nią myślami nie wybiegać. W niedzielę poprowadzi Legię pierwszy raz w meczu ligowym. Rywalem będzie Wisła Kraków. Ta sama, która w marcu - gdy Klafurić był jeszcze asystentem Jozaka - obnażyła wszystkie słabości mistrzów Polski i wygrała w Warszawie 2-0.

Dowiedz się więcej na temat: Dariusz Mioduski | Romeo Jozak | Jacek Magiera | Dean Klafurić

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje