• 1 .Lech Poznań (12 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (11 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (10 pkt.)
  • 5 .Piast Gliwice (9 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (9 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (8 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (8 pkt.)

Legia Warszawa - stadion znowu zamknięty!

Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski zdecydował w poniedziałek o zamknięciu dla publiczności stadionu Legii Warszawa na środowe spotkanie 19. kolejki T-Mobile Ekstraklasy z Ruchem Chorzów.

Na decyzję wojewody o zamknięciu stadionu ma wpływ to, że na ostatnim ligowym spotkaniu Legii z Pogonią Szczecin (3-1) na "Żylecie" oraz sektorze dla kibiców gości zapłonęły zakazane na stadionach race. Mecz z Ruchem odbędzie się w środę o godz. 20.30. Będzie to pierwsze spotkanie ligowe w Warszawie w tym sezonie bez udziału publiczności.

Reklama

Wojewoda podzielił stanowisko policji, według której istnieje realne zagrożenie użycia przez kibiców środków pirotechnicznych (rac i świec dymnych).

Zdaniem wojewody "zgoda kierownictwa Legii Warszawa na użycie przez kibiców tzw. sektorówek, mimo negatywnej opinii policji i przedstawiciela wojewody, była bezpośrednią przyczyną zachowań niebezpiecznych i łamiących prawo ze strony niektórych kibiców oraz uniemożliwiła inne rozstrzygnięcie w tej sprawie".

Wojewoda oczekuje od kierownictwa klubu i władz piłkarskich współpracy w zwalczaniu zachowań niebezpiecznych, w tym w szczególności nielegalnego używania środków pirotechnicznych.

Wojewoda zamknął stadion, choć w sobotę w wywiadzie dla Informacyjnej Agencji Radiowej przyznał, że zamykanie obiektów czy niewpuszczanie kibiców gości nie rozwiąże problemu chuligaństwa. - W celu poprawy bezpieczeństwa potrzeba lepszej współpracy policji, administracji publicznej, klubów, PZPN i Ekstraklasy - powiedział.

Stwierdził, że zamykanie obiektów może być wyłącznie środkiem tymczasowym wykorzystywanym tylko do czasu znalezienia lepszych sposobów na walkę z tym problemem.

Skrytykował także postawę władz piłkarskich, które starają się wywrzeć na nim presję aby nie zamykał stadionu. - Gdyby władze piłkarskie chciały z nami współpracować, nie stałbym przed taką decyzją - powiedział wojewoda mazowiecki.

To kolejny cios, który spada na Legię w ostatnim czasie. Zespół prześladują kontuzje, a w minionym tygodniu mistrzowie Polski ponieśli dwie bolesne porażki. Najpierw w czwartek w kompromitującym stylu przegrali z Lazio Rzym 0-2 w Lidze Europejskiej, a w niedzielę ograł ich ostatni zespół Ekstraklasy - Podbeskidzie Bielsko-Biała.

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Ruch Chorzów | Ekstraklasa | race

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje