• 1 .Lech Poznań (58 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (54 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (54 pkt.)
  • 4 .Wisła Płock (53 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (50 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (48 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (46 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (45 pkt.)

Legia Warszawa - Wisła Kraków 0-2 w meczu 28. kolejki Ekstraklasy

Wisła Kraków wraca do walki o czołowe miejsca w LOTTO Ekstraklasie. "Biała Gwiazda" niespodziewanie, bez większego wysiłku, pokonała Legię w Warszawie 2-0. Po raz kolejny najlepszy piłkarzem na boisku był Carlitos, który do gola z karnego dorzucił fenomenalną asystę przy trafieniu Frana Veleza.


Zobacz relację na żywo z meczu Legia Warszawa - Wisła Kraków!

Reklama

W ten sposób Legia traci do Jagiellonii trzy punkty, a Wisła awansowała na piąte miejsce i właściwie zapewniła sobie grę w mistrzowskiej ósemce po podziale tabeli.

To był zdecydowanie najlepszy mecz wiślaków pod wodzą Joana Carrillo. Początki były trudne, Wisła gra niemrawo, ale po przełamaniu w spotkaniu ze Śląskiem wiślacy złapali wiatr w żagle. - Szanujemy naszych rywali, ale nie obawiamy się ich. Carlitos? To bardzo dobry piłkarz, ale my mamy w składzie co najmniej kilku takich Carlitosów - mówił przed meczem Romeo Jozak. Chorwat tym razem mocno przesadził. Hiszpan był zdecydowanie najlepszym piłkarzem na boisku. Najpierw pewnie wykorzystał rzut karny, a kilka chwil później zaliczył świetną asystę przy trafieniu Frana Veleza. 

Do gry wiślaków ciężko się przyczepić. Krakowianie zagrali bardzo solidnie w każdej formacji. Do tego pomimo osłabień w linii defensywnej praktycznie do minimum ograniczyli zagrożenie pod bramką Juliana Cuesty. Z kolei Jozak, lubiący częste zmianie zwłaszcza w formacji ofensywnej znów zamieszał składem. 

Tym razem jednak wybitnie nie trafił ze składem. Występujący od początku Eduardo i Miroslav Radović grali wprawdzie bardzo ambitnie, ale nie potrafili znaleźć sposobu na defensywę Białą Gwiazdę. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że żaden z legionistów nie zagrał na swoim poziomie. Spotkania ze swoją byłą drużyną miło nie będzie wspominał także Krzysztof Mączyński. Wychowanek Białej Gwiazdy wypadł dużo słabiej niż występujący przeciwko niemu środkowi pomocnicy Wisły. Do tego zaliczył "podpadówę" u kibiców z Krakowa. Pod koniec pierwszej połowy próbował sprowokować Carlitosa. Obaj piłkarze skoczyli sobie do gardeł, Mączyński zaliczył efektowny pad, ale zamiast czerwieni dla najlepszego snajpera Lottt Ekstraklasy była tylko nikomu niepotrzebna przepychanka.

Wygrana Wisły w Warszawie to naprawdę duże wydarzenie. Po raz ostatni ta sztuka udała się blisko osiem lat temu, kiedy hat-tricka zaliczył rezerwowy w dzisiejszym meczu Paweł Brożek. Od tego meczu minęło jednak mnóstwo czasu. Przez kolejne lata wizyty przy Łazienkowskiej raczej przysparzały wiślakom nerwowych drgawek niż okazji do świętowania.
Trzy punkty przy Łazienkowskiej sprawiają, że Wisła znów wraca do walki o miejsce w czołówce. Krakowianie zrównali się punktami z Górnikiem Zabrze i Wisłą Płock. Z kolei Legia straciła okazję do dogonienia Jagiellonii Białystok. Niedzielna porażka sprawiła także, że znów nadzieje odżyły w Poznaniu. Lech traci do mistrzów Polski zaledwie dwa punkty. Teraz ligowców czeka przerwa na mecze reprezentacji. Ostatnie dwie kolejny sezonu zasadniczego zapowiadają się pasjonująco.

Z Łazienkowskiej Krzysztof Oliwa

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!


Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Wisła Kraków

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje