Legia Warszawa - Wisła Kraków. Joan Carillo: Jestem szczęśliwy

Blisko osiem lat czekała Wisła Kraków na wygraną przy Łazienkowskiej. Fatalną passę przerwał dopiero Joan Carillo. Pod jego wodzą "Biała Gwiazda" zwyciężyła na Legii 2-0. - Jestem bardzo zadowolony z pracy, jaką wykonał mój zespół - powiedział uśmiechnięty od ucha do ucha hiszpański szkoleniowiec.

Hiszpan faktycznie ma powody do zadowolenia, bo Wisła zagrała zdecydowanie najlepszy mecz pod jego wodzą. Krakowianie bardzo mądrze spisywali się w defensywie, rzadko dopuszczając legionistów pod własne pole karne. Potrafili też świetnie kontrować, a gdyby mieli lepiej nastawione celowniki, to wygraliby na Legii jeszcze wyżej.

- Taki był nasz plan. Odrobiliśmy pracę domową, bo wiedzieliśmy, że gramy z drużyną, która prezentuje określony poziom, ma wysoką jakość. Spotkanie było dla nas bardzo trudne, dlatego bardzo cieszę się z wygranej - powiedział opiekun wiślaków.

Zdaniem Hiszpana Wisła powinna lepiej zagrać w drugiej połowie. - Niepotrzebnie straciliśmy naszą tożsamość. Dążyliśmy jednak do tego, aby wrócić do tego, jak graliśmy przed przerwą i dłużej utrzymywać się przy piłce. To właśnie dzięki temu udawało się nam oddalać zagrożenie spod własnej bramki i groźnie kontratakować - dodał.

Reklama

- Gratuluję Wiśle zwycięstwa. Nasi rywale zasłużyli na wygraną. Nie mieliśmy niezbędnej energii i agresji, a także pomysłu. Byliśmy powolni nie tylko w ruchach, ale też w decyzjach. Mieliśmy wprawdzie kilka sytuacji, ale nie byliśmy nawet bliscy zdobycia gola. Jestem rozczarowany tym, jak prezentowaliśmy się na boisku. Piłkarze byli głowami gdzieś indziej, nie na murawie. Na pewno dowiem się gdzie i dlaczego - skomentował trener Legii Romeo Jozak.

- Większość moich zawodników zagrała poniżej swojego poziomu. Środek pola nie wyglądał dobrze. Dokonaliśmy zmian i myślałem, że będzie to dzisiaj najsilniejsza część zespołu, że będzie to zmiana na lepsze. Okazało się, że było zupełnie inaczej. To mnie martwi. Nie obwiniałbym systemu, bo graliśmy w tym systemie i lepsze mecze i gorsze mecze. W tym tygodniu mieliśmy sporo problemów zdrowotnych. Dopiero wczoraj okazało się, że Jarek Niezgoda może zagrać. Nie oczekiwałem od niego zbyt wiele, bo nie trenował. Podobnie zresztą jak Eduardo, który był chory - stwierdził Chorwat.

Dzięki wygranej Wisła awansowała na szóste miejsce w tabeli. Ma jednak tyle samo punktów co czwarty Górnik Zabrze i piąta Wisła Płock.

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Wisła Kraków | Joan Carrillo | Romeo Jozak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje