• 1 .Lech Poznań (58 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (54 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (54 pkt.)
  • 4 .Wisła Płock (50 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (50 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (48 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (46 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (45 pkt.)

Legia Warszawa - Zagłębie Lubin 0-1 w 31. kolejce Ekstraklasy

To się nazywa zgodność! Legia Warszawa nie chciała być lepsza od Lecha Poznań i Jagiellonii Białystok i też postanowiła przegrać swój ligowy mecz u siebie. W sobotni ciepły wieczór trzy punkty z Łazienkowskiej wywiozło Zagłębie Lubin, wygrywając 1-0.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu

Reklama

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych

Kibice Legii mają dość! "Chcemy trenera a nie Jozaka frajera", "Chyba już najwyższa pora zwolnić tego amatora", to najbardziej cenzuralne przyśpiewki, które skandowali w końcówce meczu fani z Łazienkowskiej.

Przed spotkaniem ostro w "Studio Ł3" o szkoleniowcu z Chorwacji wypowiadał się aktor Sebastian Fabijański. Coś w tym jest. Postawienie przez Dariusza Mioduskiego na trenera, który nigdy nie prowadził seniorskiego klubu, było posunięciem niezwykle ryzykownym. Momenty zdarzały lepsze i gorsze, ale rzuca się w oczy, że Jozak nie potrafi natchnąć zespołu zwłaszcza w momentach, gdy legioniści muszą odwracać losy spotkania.

Wbrew pozorom w sobotę mistrzowie Polski wcale nie zagrali tak źle. Przez długi czas prowadzili grę, stwarzali sytuacje, ale nie potrafili ich wykorzystać. Z całą pewnością nie zaprezentowali się gorzej niż w meczu z Pogonią Szczecin. A wtedy wygrali 3-0.

Romeo Jozakowi tak się spodobał wynik z poprzedniej kolejki, że nawet nie zdecydował się na wielkie zmiany składzie. Z podstawowej jedenastki wypadł tylko kontuzjowany Krzysztof Mączyński. Mecz w Warszawie, zwłaszcza w pierwszej połowie, był bardzo żywy. Sporo się działo zarówno pod bramką Arkadiusza Malarza, jak i Dominika Hładuna. Bliscy zdobycia gola byli Jarosław Niezgoda czy Kasper Hamalainen. Chwilę później kapitalną okazję zmarnował Jakub Maresz, przegrywając pojedynek z golkiperem Legii.

Wydawało się, że gole są kwestią czasu. Po przerwie najlepszą sytuację dla mistrzów Polski zmarnował Hamalainen, nie trafiając do bramki z kilku metrów. Do siatki udało się trafić Marko Veszoviciowi. Sędzia słusznie jednak odgwizdał spalonego.

Prawidłową bramkę zdobyło za to Zagłębie. Lubinianie świetnie rozrzucili wolno wracającą na swoją połowę obronę Legii, na bramkę huknął Filip Starzyński. Uderzył w krótki róg, bardzo mocno. Piłka przełamała ręce Malarza i zatrzepotała w siatce.

Legioniści ruszyli do ataków, ale czynili to niezwykle chaotycznie. Żaden z piłkarzy nie potrafił błysnąć nieszablonowym zagraniem i stworzyć kolegom okazji do gola. Najbliższy wyrównania był Michał Kucharczyk. Uderzenie "Kuchego Kinga" zatrzymało się jednak na słupku.

Po raz ostatni Legia przegrała u siebie z Zagłębiem niespełna dwa lata temu. Były to ostatnie chwile w Warszawie Besnika Hasiego. Czyżby historia miała się powtórzyć?

Krzysztof Oliwa

Legia Warszawa - Zagłębie Lubin 0-1 (0-0)

Bramka: 0-1 Filip Starzyński (63.)

Żółte kartki - Legia Warszawa: Artur Jędrzejczyk. KGHM Zagłębie Lubin: Adam Matuszczyk, Bartosz Slisz.

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów 15 873.

Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk (75. Cristian Pasquato), William Remy, Michał Pazdan, Adam Hlouszek - Domagoj Antolic, Chris Philipps, Marko Veszović, Kasper Hamalainen (56. Michał Kucharczyk), Sebastian Szymański - Jarosław Niezgoda.

Zagłębie Lubin: Dominik Hładun - Alan Czerwiński, Maciej Dąbrowski, Lubomir Guldan, Rafał Pietrzak - Bartosz Slisz (74. Mateusz Matras), Adam Matuszczyk, Filip Jagiełło, Filip Starzyński (88. Dawid Pakulski), Bartłomiej Pawłowski (85. Łukasz Moneta) - Jakub Maresz. 

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Zagłębie Lubin | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje