• 1 .Lech Poznań (58 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (57 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (57 pkt.)
  • 4 .Wisła Płock (53 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (50 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (48 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (46 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (45 pkt.)

Piast Gliwice Bruk-Bet Termalica 2-1. Michał Masłowski czekał na gola prawie dwa lata

Na bramkę w Ekstraklasie czekał blisko dwa lata, ale jak już trafił, to gol stadiony świata. Chodzi o bramkę zdobytą w meczu Piast – Bruk-Bet Termalica (2-1) przez Michała Masłowskiego. – Na początku chciałem wrzucać. Zdecydowałem się jednak na strzał, bo trzeba próbować, no i udało się – komentował pomocnik wicemistrza Polski.

Do Gliwic 26-letni Masłowski przyszedł latem, żeby zastąpić w linii pomocy świetnie spisującego się w poprzednim sezonie Kamila Vacka. Wcześniejsze spotkania przeplatał raz lepszym, a raz gorszym występem. Nie popisał się na przykład w starcu z Górnikiem Łęczna, kiedy to w przeciągu kilkudziesięciu sekund złapał dwie żółte kartki, a jego zespół zremisował 3-3. W piątek był jednak bohaterem spotkania. W końcówce pierwszej połowy podszedł do piłki ustawionej 29 metrów od bramki rywala i huknął z rzutu wolnego tak, że Krzysztofowi Pilarzowi nie pozostało nic innego, jak wyciągnąć piłkę z siatki.

Reklama

- Do wykonywania rzutów wolnych wyznaczony jest Patrik Mraz albo ja. Sami między sobą decydujemy, kto ma je wykonywać. W tym przypadku zdecydowałem się spróbować sam. Na początku chciałem wrzucać. Zdecydowałem się jednak na strzał, bo trzeba próbować, no i udało się. Nie bramki są jednak najważniejsze, ale to, że wygraliśmy i zdobyliśmy trzy bardzo ważne punkty. Mnie na przykład bardzo cieszy podanie przy drugiej bramce do Tomka Mokwy, który potem wrzucił na krótki słupek i było z tego drugie trafienie. To sytuacje, które ćwiczymy na treningach - podkreśla Masłowski, który wcześniej w Ekstraklasie trafił jeszcze w barwach Zawiszy, a było to w listopadzie 2014.

Warto dodać, że wygraną z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza piłkarze Piasta zadedykowali niespełna trzyletniemu Kacprowi Raupisowi, który urodził się z porażeniem mózgowym, a dla którego kibice z Gliwic zbierali pieniądze podczas piątkowego spotkania. Na leczenie malucha potrzeba 100 tysięcy złotych.

Michał Zichlarz, Gliwice

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Ranking Ekstraklasy - kliknij!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL