• 1 .Lech Poznań (58 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (57 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (54 pkt.)
  • 4 .Wisła Płock (53 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (50 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (48 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (46 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (45 pkt.)

Piast Gliwice. Konstantin Wasiljew - „Estoński Car” wrócił w dobrym stylu

- Taka wygrana dużo nam daje w kontekście innych ligowych spotkań – mówi Konstantin Wasiljew. „Estoński Car” wrócił na ligowe boiska i jedenastka z Gliwic znowu triumfuje w Ekstraklasie.

Drużyna prowadzona przez Waldemara Fornalika odniosła w sobotę bardzo ważne zwycięstwo. Piast, po bramce strzelonej przez Macieja Jankowskiego, pokonał 1-0 Cracovię. Dzięki temu gliwiczanie przeskoczyli w tabeli "Pasy". Zespół z Górnego Śląska ma na swoim koncie 16 punktów, krakowianie o punkt mniej. 

Dobra gra w sobotę i wygrana, to w dużej mierze zasługa Wasiljewa. Doświadczony pomocnik z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego opuścił cztery ligowe spotkania. Z Cracovią zagrał 85 minut. Dokładnie podawał, świetnie dośrodkowywał. Gdyby koledzy mieli lepiej nastawione celowniki, to Piast nie musiałby do końca drżeć o rezultat meczu w sobotę. Po spotkaniu 33-letni zawodnik oraz jego koledzy mieli jednak powody do zadowolenia, bo Piast wygrał trzecie spotkanie w tym sezonie. Czy to zapowiedź kolejnych zwycięstw zespołu prowadzonego przez trenera Fornalika?

- Coś idzie w dobrym kierunku. Ta wygrana z Cracovią dużo nam daje w kontekście innych ligowych spotkań - podkreśla reprezentant Estonii.

Wasiljew cieszył się z trafienia "Jankesa", który na kolejne trafienie w lidze czekał prawie pół roku. - W takich meczach, jak ten z Cracovią takie bramki dużo dają. Pomaga każda udana akcja, każdy gol. Mam nadzieję, że doda to jemu i całej drużynie jeszcze więcej pewności siebie - mówi rozgrywający Piasta.

Wkrótce drużyna z Gliwic będzie jeszcze mocniejsza. Po kontuzji do zespołu już wrócili Mateusz Mak, Wasiljew, a w sobotę, po prawie dwóch miesiącach przerwy zagrał też w drugiej połowie Sasza Żivec. Teraz wszyscy czekają na powrót Gerarda Badii. - Mam nadzieję, że jak dojdą kolejni zawodnicy, to będzie jeszcze lepiej, bo powiększy to rywalizację w zespole. Będzie to z korzyścią dla wszystkich - zaznacza piłkarz.

Teraz przed gliwiczanami wyjazdowe spotkanie z Pogonią Szczecin.  Ten mecz w sobotę o godzinie 15.30.

Michał Zichlarz, Gliwice

Reklama

 Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Piast Gliwice | Konstantin Wasiljew | Waldemar Fornalik

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje