Piast Gliwice - Lechia Gdańsk 1-1 w 12. kolejce Ekstraklasy

Dzięki trafieniu rezerwowego dzisiaj Lukasza Haraslina Lechia uratowała skórę w Gliwicach i zremisowała z Piastem 1-1. Słowak wyrównującą bramkę zdobył w 85 minucie. Lechia po meczu była liderem tabeli, ale straciła prowadzenie po wieczornej wygranej Jagiellonii Białystok.

Kliknij, aby przejść do zapisu relacji na żywo z meczu

Reklama

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych

Pierwszy mecz 12. kolejki Ekstraklasy był spotkaniem o pozycję lidera. Lechia otwierała ligową tabelę z 21 punktami na koncie, a gliwiczanie mieli o "oczko" mniej. - W Gliwicach już dwa razy ogrywaliśmy liderów ligi - przypominał przed meczem Bogdan Wilk, dyrektor sportowy klubu z Gliwic. 

Oba zespoły zaczęły ostrożnie. Sporo było rozgrywania piłki w środku pola. Goście szybko pokazali jak zamierzają grać. W jednej z pierwszych akcji Błażej Augustyn bez pardonu potraktował Jorge Felixa, który długo nie podnosił się z murawy. Na szczęście Hiszpan mógł kontynuować grę. 

Trafienie z karnego


Przez kolejnych kilkanaście minut, nie licząc niedokładnego dośrodkowania Patryka Lipskiego, na murawie praktycznie nic się nie działo. Nic dziwnego, że kibice zaczęli się niecierpliwić, tym bardziej, że optyczną przewagę zdobyli "biało-zieloni". W 22. minucie z woleja "wypalił" Konrad Michalak, ale piłka minęła słupek. Cztery minuty później, po składnej akcji gdańszczan, znowu pokazał się Michalak. Strzelił płasko i celnie, ale Jakub Szmatuła był na miejscu i złapał piłkę.

W 30. minucie było 1-0 dla Piasta! Świetną dynamiczną akcję przeprowadził będący od początku sezonu w wybornej formie Joel Valencia. Ekwadorczyk ograł dwójkę środkowych obrońców rywala, Stevena Vitorię i Błażeja Augustyna. Ten drugi, nie widząc innej możliwości, zahaczył zawodnika gospodarzy w polu karnym i sędzia Krzysztof Jakubik bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do karnego podszedł Aleksandar Sedlar i płaskim strzałem posłał piłkę do siatki. To druga bramka w tym sezonie, i druga z rzutu karnego, zdobyta przez serbskiego obrońcę.

W chwilę później Valencia ponownie "zakręcił" obrońcami Lechii, ale tym razem chybił, strzelając obok słupka. Jedenastka prowadzona przez Piotra Stokowca starała się odrobić straty, ale ataki gdańszczan w I połowie były bardzo nieporadne i nieliczne. W końcówce znowu pokazał się Valencia, który dobrze wyszedł do piłki zagrywanej przez pewnie grającego w defensywie Jakuba Czerwińskiego. Odważna interwencja poza swoim polem karnym Zlatana Alomerovicia uratowała jednak przyjezdnych przed kolejną stratą.

Pomogły zmiany


Drugą połowę goście zaczęli z mocnym postanowieniem szybkiego odrobienia jednobramkowej straty. Atakowali, mieli przewagę w polu, ale bez zarzutu spisywała się obrona jedenastki z Gliwic kierowana przez Czerwińskiego. W 53. minucie głową uderzał starający się z przodu Flavio Paixao, ale piłka przeszła nad poprzeczką. W odpowiedzi mocno dośrodkowywał Gerard Badia, ale Michal Papadopulos nie doszedł do piłki. Chwilę później dobrą akcję przeprowadził duet Valencia - Felix, ale nie udało oddać strzału na bramkę Alomerovicia. Podobnie nieskuteczne było dośrodkowanie Gerarda Badii. 

Widząc, że nie idzie, trener Stokowiec zdecydował się po godzinie na podwójną zmianę, na boisko weszła dwójka napastników: Artur Sobiech i Jakub Arak, którzy mieli wesprzeć Paixao. To jednak miejscowi mieli kolejną sytuację, ale po szybkiej kontrze Valencia nie dość dokładnie zagrał do Papadopulosa. W 64. minucie z rzutu wolnego z okolic dwudziestego metra uderzał Lipski, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Pięć minut później, po świetnej zespołowej akcji, głową obok uderzał z kolei Sobiech. Z czasem przewaga "biało-zielonych" stawała się coraz wyraźniejsza.  

Gliwiczanie starli się kontratakować. W 79. minucie zza pola karnego strzelał Tomasz Jodłowiec, ale piłka minęła cel. W odpowiedzi ponad bramką uderzał rezerwowy dzisiaj Lukasz Haraslin. W końcu młodzieżowy reprezentant Słowacji trafił do siatki, kiedy to w 85. minucie wykorzystał doskonałe prostopadłe podanie od Lipskiego. Trafił w długi róg bramki Szmatuły, tak, że bramkarz Piasta nie miał nic do powiedzenia. Ostatecznie skończyło się więc na podziale punktów.   

Z Gliwic Michał Zichlarz

Piast Gliwice - Lechia Gdańsk 1-1 (1-0)

Bramki: 1-0 Aleksandar Sedlar (30. z karnego), 1-1 Lukasz Haraslin (85.)

Żółte kartki: Tom Hateley - Piast. Błażej Augustyn, Joao Nunes, Flavio Paixao  - Lechia.

Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Widzów: 3583

Piast: Jakub Szmatuła - Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov - Gerard Badia (74. Aleksander Jagiełło), Tom Hateley, Tomasz Jodłowiec, Joel Valencia, Jorge Felix  (87. Patryk Dziczek) - Michal Papadopulos (90. Piotr Parzyszek)

Lechia: Zlatan Alomerović - Joao Nunes, Steven Vitoria, Błażej Augustyn, Filip Mladenović - Konrad Michalak (70. Lukasz Haraslin), Jarosław Kubicki, Daniel Łukasik (59. Artur Sobiech), Patryk Lipski, Michał Mak (59. Jakub Arak) - Flavio Paixao.  

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Piast Gliwice | Lechia Gdańsk | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje