Piast Gliwice. Najpierw skandal, teraz nieudana akcja kibiców

Od wiosennego meczu Piasta z Górnikiem Zabrze, który z powodu zamieszek na trybunach został przerwany, minęło pół roku i kibice z Gliwic postanowili koniecznie o sobie przypomnieć. Jednak akcja, którą przeprowadzili… poza stadionem przed spotkaniem z Arką, wyszła im słabo.

Jak przypomina katowicki "Sport", po tym, jak wiosenne derby zostały przerwane i niedokończone przez rozróby miejscowych fanów i zniszczenie ogrodzenia, władze miasta będące większościowym akcjonariuszem oraz klub zerwały współpracę z grupą kibiców z tzw. "młyna". Efektem było nałożenie wiele zakazów stadionowych. "Liczono na współpracę we wskazaniu i wyłapaniu winnych zajść. Tak się nie stało, a w dodatku "Piastoholicy" poczuli się skrzywdzeni tym, że cała wina spadła tylko na nich" - czytamy w "Sporcie".

Reklama

Okazuje się jednak, że brak "fanatyków" Piasta jest w nowym sezonie praktycznie nieodczuwalny, bo władze klubu zmieniły taktykę. Bardziej zależy im na przyciągnięciu na stadion "zwykłych" kibiców, a dotychczasowe mecze wskazują, że frekwencja jest zadowalająca. Również miasto zdecydowanie odmawia przystąpienia do jakikolwiek rozmów ze stowarzyszeniem kibiców.

Wszystko to najwyraźniej irytuje "Piastoholików", którzy - jak pisze "Sport" - dali popis głupoty, podczas sobotniego meczu z Arką. "Tuż przed spotkaniem grupa ok. 200 kibiców zablokowała wejście na stadion od strony cmentarza i w niecenzuralnych słowach przeganiała część zwykłych fanów, którzy musieli wejść na obiekt z innej strony", natomiast podczas meczu na płotach wokół stadionu wywieszono kilka transparentów oraz odpalono środki pirotechniczne.

"200-osobowa grupa była głośna i często wulgarna, więc mogła powodować poczucie zagrożenia o normalnych kibiców. Policja jednak nie otrzymała żadnej informacji o naruszeniu czyjejś nietykalności" - mówi na łamach gazety podinspektor Marek Słomski, oficer prasowy KMP Gliwice. "Trwa analizowanie zapisów, będą wyciągnięte konsekwencje wobec sprawców wykroczeń polegających na: zaśmiecaniu, używaniu słów wulgarnych i odpaleniu rac".

Magistrat ostro komentuje takie działanie kibiców. "Zachowania niezgodne z prawem i zagrażające prawdziwym kibicom muszą być ścigane i surowo karane, i zapewne pod tym względem Policja ma takie samo zdanie" - powiedział Marek Jarzębowski, rzecznik gliwickiego magistratu.

W sobotę 29 września jest zaplanowany mecz między Piastem a Górnikiem, ponownie w Gliwicach. "Jeśli chodzi o policję, to będą adekwatne siły i środki" - zapewnia podinspektor Słomski.

Zobacz wyniki polskiej Ekstraklasy


Dowiedz się więcej na temat: Piast Gliwice | kibice Piasta Gliwice

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje