• 1 .Legia Warszawa (70 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (67 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (60 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (60 pkt.)
  • 5 .Wisła Płock (57 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (55 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (52 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (49 pkt.)

Frank Adu Kwame: Podbeskidzie musi wreszcie wygrać u siebie

Podbeskidzie zaczęło ten sezon w kiepskim stylu i przez wiele kolejek pierwszej części sezonu znajdowało się blisko ligowego dna. Wszystko zmieniło się wraz z przyjściem do klubu trenera Roberta Podolińskiego. Teraz bielszczanie są bliscy pierwszej ósemki. Żeby się tam znaleźć muszą się dzisiaj po południu uporać u siebie z Zagłębiem Lubin.

Ekstraklasa. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Reklama

Sezon "Górale" zaczęli od remisu z Zagłębiem 1-1. Potem było już tylko gorzej. Nie licząc wygranej z Lechem 1-0, to drużyna prowadzona przez Dariusza Kubickiego przegrywała i to wysoko, jak z Legią 0-5 czy z Wisłą na swoim stadionie 0-6. Po tym ostatnim meczu trener Kubicki został zwolniony, a jego miejsce zajął Robert Podoliński. 

Od tego czasu Podbeskidzie przeszło metamorfozę. Pod wodzą nowego szkoleniowca "Górale" 3 mecze wygrali i 3 zremisowali. Z 14, 15 miejsca w ligowej tabeli przesunęło się już na 10 lokatę. Pierwsza ósemka jest coraz bliżej. 

- Gdzie szukać przyczyny w zmianie gry i naszych wynikach? Szczerze, to trudno dopatrzeć się jakiś różnic w treningach. Na pewno jednak zmieniło się jedno, u nowego trenera wszyscy chcą grać, a wielu z tych, którzy wcześniej byli pomijani, uwierzyli w swoją szansę. Doszło też do kilku zmian w składzie. Do tego trener Podoliński przyszedł do Podbeskidzia ze swoją filozofią gry. Tutaj pewnie można by dopatrywać się przyczyn naszego progresu - uważa pochodzący z Ghany Frank Adu Kwame. 

Lewonożny piłkarz przypomina jednak, że podobnie było, kiedy "Górali" w październiku 2013 roku obejmował Leszek Ojrzyński. - Wtedy też byliśmy na dole tabeli, a potem rozpoczął się marsz w górę. Jak będzie teraz zobaczymy. Ważne, żeby dalej ciężko pracować, żeby w drużynie była rywalizacja o miejsce w zespole i każdy wiedział, że może zagrać. U nas po ostatnich dobrych wynikach jest dobra atmosfera w zespole i jest pewność siebie - podkreśla Adu Kwame. 

Jeśli Podbeskidzie dalej chce awansować w tabeli, to niedzielne spotkanie z lubinianami musi wygrać, tym bardziej, że za tydzień "Górali" czeka ciężki mecz z Legią, również u siebie. To akurat, w przypadku bielskiej jedenastki i tak nie ma znaczenia, bo jak na razie w tym sezonie, to jedyny zespół w Ekstraklasie, który jeszcze nie wygrał na swoim stadionie!  

- Wiemy, że Zagłębie w ostatnim czasie ma swoje problemy, ale my grając u siebie też nie prezentujemy się dobrze. Nie potrafimy wygrywać i to też jeden z czynników, który sprawia, że w tabeli jesteśmy na takim, a nie innym miejscu. Jest presja, żeby wreszcie przełamać złą passę. Oby udało się to już teraz - mówi piłkarz Podbeskidzia. Początek meczu "Górali" z Zagłębiem na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej dziś o godzinie 15.30. 

Tak Podbeskidzie awansuje w tabeli:

Po 3. kolejce 14. miejsce, 3 mecze, 1 punkt, bramki: 1-7

Po 5. kolejce 15. miejsce, 5 2 4-11

Po 7. kolejce 15. miejsce, 7 4 6-13

Po 9. kolejce 14. miejsce, 9 7 7-19 

Po 11. kolejce 14. miejsce, 11 11 9-20 

Po 13. kolejce 12. miejsce 13 15 13-22

Po 15. kolejce 10. miejsce, 15 19 16-23   

Autor: Michał Zichlarz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje