Pogoń Szczecin. Grupa Azoty nadal głównym partnerem klubu

Głównym partnerem finansowym Pogoni Szczecin pozostaje Grupa Azoty, ale nie chce już płacić piłkarzom premii za awans do pierwszej ósemki ekstraklasy. W przyszłym roku klub dostanie premię tylko w przypadku zajęcia miejsca gwarantującego grę europejskich pucharach.

Zarządy Pogoni Szczecin i należących do Grupy Azoty Zakładów Chemicznych Police podpisały kolejną, roczną umowę promocyjno-reklamową. Strony nie zdradziły wartości kontraktu, ale przyznały, że jest on dużo korzystniejszy dla klubu od ubiegłorocznej umowy.

Reklama

- Środki, jakie będziemy otrzymywać od Grupy Azoty, zgodnie z tą umową znacząco wzrosły - poinformował prezes klubu piłkarskiego Jarosław Mroczek tuż przed złożeniem podpisu.

W imieniu Grupy Azoty ZCh Police umowę podpisał prezes spółki Wojciech Wardacki. - Korzyści promocyjno-reklamowe z tej współpracy osiągniemy, gdy drużyna Pogoni osiągnie sukces sportowy - mówił prezes chemicznej spółki.

Police są głównym partnerem Pogoni od 2012 r. Dotychczas poza stałą kwotą gwarantowaną w rokrocznie podpisywanych umowach, policka spółka wypłacała klubowi premię za awans zespołu do grupy mistrzowskiej piłkarskiej ekstraklasy.

- Przez trzy lata zespół wchodził do grupy mistrzowskiej, ale potem już z wynikami w niej osiąganymi było gorzej. Dlatego zmieniliśmy zasady. Teraz wypłacimy nagrodę za zdobycie mistrzostwa Polski. Mniej chętnie, ale także premie będziemy wypłacali za drugie i trzecie miejsce na koniec sezonu, a za czwarte tylko w wypadku, jeśli będzie ono gwarantowało start w europejskich pucharach - wyjaśnił Wardacki.

Prezes Mroczek, ciągle nie ujawniając kwot dodał: "chcę twardo stąpać po ziemi, ale gdybyśmy osiągnęli ten najwyższy cel, to byłbym bardzo spokojny o finanse klubu".

Umowę podpisywano w obecności wiceprezesa całej Grupy Azoty Tomasza Hinca, który jest jednocześnie wiceprzewodniczącym Rady Miasta Szczecina.

- Jesteśmy zaangażowani w siatkarskie kluby Chemika Police i ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle, żużlowy Unii Tarnów i Wisłę Puławy w piłce ręcznej. Życzyłbym sobie, by Pogoń wzorem naszych klubów siatkarskich dołączył do grona mistrzów Polski i by tutaj na stadionie w Szczecinie zagościła jak najszybciej Liga Mistrzów, a jeśli nie, to choćby Liga Europejska - powiedział Hinc.

Dowiedz się więcej na temat: Pogoń Szczecin

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje