• 1 .Śląsk Wrocław (3 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (3 pkt.)
  • 3 .Miedź Legnica (3 pkt.)
  • 4 .Arka Gdynia (0 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (0 pkt.)
  • 7 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (0 pkt.)

Marcin Malinowski gotowy do gry z FC Vaduz

- Czuję pewien dyskomfort, ale będę gotowy do gry, o ile tylko trener zdecyduje się na mnie postawić - zapowiada Marcin Malinowski na oficjalnym serwisie Ruchu Chorzów, przed dzisiejszym rewanżem z FC Vaduz eliminacjach Ligi Europejskiej.

Kapitan "Niebieskich" w pierwszym spotkaniu z zespołem z Liechtensteinu podkręcił staw skokowy. Z tego powodu zabrakło go w inauguracyjnym meczu ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław, który Ruch przegrał 2-0.

Reklama

Malinowski krytycznie ocenił grę Ruchu w pierwszym starciu z FC Vaduz:

- Graliśmy bardzo nerwowo, popełniliśmy dużo błędów i tego musimy się ustrzec w rewanżu. Napastnicy z Vaduz sprawiali nam sporo kłopotów. Podobała mi się gra Koreańczyka, dobre wrażenie zrobił również Sutter. Atak w zespole przeciwników jest bardzo groźny. Rywale przed przerwą mieli kilka bardzo dobrych sytuacji i gdyby je wykorzystali to nasz wyjazd do Vaduz mógł stać się jedynie wycieczką. Na szczęście tak się nie stało. Myślę, że z każdym meczem będziemy się prezentować lepiej.

Pomimo tego, że chorzowianie wygrali pierwsze spotkanie 3-2, kapitan Ruchu twierdzi, że obie drużyny mają takie same szanse na awans. Popularny "Malina" wierzy jednak w swój zespół:

- Nie po to walczyliśmy przez 37. kolejek w lidze, by odpaść już w pierwszej rundzie europejskich pucharów - powiedział.

Do Liechtensteinu zmierza ponad pół tysiąca fanów "Niebieskich".

- Na naszych kibiców zawsze możemy liczyć. Są naszym dwunastym zawodnikiem - stwierdził Malinowski.

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Malinowski | Ruch Chorzów | Liga Europejska | FC Vaduz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje