• 1 .Lech Poznań (12 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (11 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (9 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (9 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (9 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (8 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (7 pkt.)
  • 8 .Górnik Zabrze (6 pkt.)

Ruch Chorzów - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1-3

Ruch Chorzów przegrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1-3 w meczu otwierającym 21. kolejkę Ekstraklasy. "Górale" zdobyli bezcenne punkty, dzięki którym wciąż mają szanse na uniknięcie degradacji.

Ekstraklasa - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę!

Reklama

"Niebiescy" rozpoczęli zachowawczo, a Podbeskidzie odważnie. W 10. minucie piłkę w polu karnym ręką zablokował Piotr Stawarczyk (strzelał Marek Sokołowski). Sędzia nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny. "Jedenastkę" pewnie wykorzystał kapitan Podbeskidzia.

Ruch zaatakował i w 17. minucie gości uratował Richard Zajac, popisując się znakomitym refleksem po "główce" Marka Zieńczuka. Podbeskidzie głęboko cofnęło się, a Ruch dominował i po ładnych akcjach wypracowywał dobre sytuacje strzeleckie. Świetne okazje mieli Łukasz Janoszka i Filip Starzyński. Gościom udawało się blokować strzały, jak choćby Tomaszowi Górkiewiczowi próbę Mindaugasa Panki w 33. minucie. 

Pod bramką Michala Peszkovicia groźnie było dopiero w 36. minucie, gdy bramkarz gospodarzy musiał bronić strzał Roberta Demjana w krótki róg. Ruch jednak ciągle miał przewagę i był bliski zdobycia gola. W 40. minucie znów świetnie interweniował Zajac, a jeszcze przed przerwą obronił strzał Zieńczuka z rzutu wolnego z 25 m.

Cztery minuty po przerwie Podbeskidzie skontrowało. Nikt nie powstrzymał pędzącego z piłką Damiana Chmiela, Peszković obronił strzał, ale po dobitce Roberta Demjana goście prowadzili już 2-0!

W 88. minucie kontaktowego gola zdobył dla "Niebieskich" Marek Zieńczuk, który wykorzystał dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego i głową posłał piłkę w krótki róg. Zamiast wyrównać, gospodarze podarowali rywalom trzeciego gola w doliczonym czasie gry. Arkadiusz Lewiński tak fatalnie podawał piłkę do własnego bramkarza, że dopadł do niej Demjan i wykorzystał okazję.

Po meczu fani Podbeskidzia cieszyli się ze zwycięstwa skandując, że ich zespół nigdy nie spadnie. Z kolei kibice Ruchu domagali się zmiany trenera. 

Powiedzieli po meczu:

Czesław Michniewicz (trener Podbeskidzia): - Przyjechaliśmy do Chorzowa po tlen i pewną jego dawkę tu dziś znaleźliśmy. Zagraliśmy konsekwentnie, zdobyliśmy trzy gole na wyjeździe. Myślę, że nasza gra - choć nie porywająca - budziła szacunek. Mieliśmy wcześniej problemy, z powodu opadów śniegu trenowaliśmy jak siatkarze w hali, ale okazało się, że i tak można wygrać. Jest szansa, że będziemy gonić peleton. Nie traktowałem tego meczu jako spotkania o wszystko, bo my mamy przed sobą tylko takie pojedynki.

Jacek Zieliński (trener Ruchu): - Przegraliśmy dziś bardzo ważny mecz w złym stylu. Sam się zastanawiam, co się stało. Na gorąco trudno to wyjaśnić. Musimy się zastanowić i sytuację zdiagnozować. Dziś byliśmy zupełnie innym zespołem niż w poprzednim meczu w Lubinie. Okrzyki kibiców o zmianie trenera nie są z pewnością budujące. To przykra sprawa, ale ja się kibicom nie dziwię. Płacąc za bilety, mają do tego prawo. Trzeba się przyzwyczaić i po prostu z tym żyć. Mieliśmy dziś ograniczone pole manewru w obronie. To ustawienie w tym meczu nie wypaliło, winę biorę na siebie.

Ruch Chorzów - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1-3 (0-1)

Bramki: 0-1 Sokołowski (11. z karnego), 0-2 Demjan (49.), 1-2 Zieńczuk (88.), 1-3 Demjan (90. + 3).

Żółta kartka - Ruch Chorzów: Marek Zieńczuk, Piotr Stawarczyk, Robert Chwastek, Jakub Smektała. Podbeskidzie Bielsko-Biała: Robert Demjan, Marek Sokołowski.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 4˙300.

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje