Ruch - Piast 0-0. Łukasz Moneta: To był mecz na remis

22-letni pomocnik Ruchu Chorzów Łukasz Moneta był wyróżniającym się zawodnikiem śląskich derbów pomiędzy "Niebieskimi" a Piastem Gliwice. W 70. minucie piłka po jego atomowym strzale odbiła się od słupka bramki gliwiczan. - Szkoda, że to nie wpadło - żałował po meczu młodzieżowy reprezentant Polski. Mecz w Chorzowie zakończył się remisem 0-0.

Ranking Ekstraklasy - kliknij!

Reklama

Lewy pomocnik "Niebieskich" w Ekstraklasie zdobył dotychczas jednego gola. Udało mu się trafić w październikowym spotkaniu z Koroną (4-0) w 13. kolejce. Dziś mógł zdobyć bramkę numer 2. Po szybkiej kontrze wydawało się, że zagra do dobrze ustawionego Patryka Lipskiego, tymczasem huknął sponad dwudziestu metrów, tak, że Jakub Szmatuła nawet nie drgnął w bramce. Piłka trafiła w słupek.

- Szkoda, że nie wpadło, bo byłaby piękna bramka, która dałaby nam trzy punkty. To było bowiem spotkanie do pierwszej bramki, kto by strzelił, ten by wygrał. Ogólnie jednak spotkanie na remis. Oba zespoły ustawiły się defensywnie tak, żeby nie stracić bramki - powiedział Moneta.

- My skupiamy się na kolejnym meczu. Nie przegraliśmy i podtrzymujemy swoją serię. Walczymy dalej - mówi ambitny zawodnik.

Po 27 kolejkach Ruch w tabeli jest 13 z 30 punktami na koncie. Za tydzień "Niebieskich" czeka wyjazdowy mecz z Koroną, a potem jeszcze spotkania z Pogonią i Lechem.

Michał Zichlarz, Chorzów

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Moneta | Ruch Chorzów | Piast Gliwice | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje