Stadion Ruchu Chorzów otwarty dla kibiców

Kibice chorzowskiego Ruchu mogą odetchnąć. Ich stadion nie zostanie zamknięty, mimo że przed meczem derbowym z Górnikiem Zabrze znaleziono na nim materiały zapalające.

Prezydent Chorzowa nie przychylił się do wniosku policji o cofnięcie zgody na organizację imprez masowych przez Ruch na stadionie.

Reklama

Zdalne odpalenie ładunku miało prawdopodobnie spowodować zapalenie flag kibiców Górnika. Jeszcze w dniu spotkania zatrzymano dwóch mieszkańców Chorzowa, którzy usłyszeli zarzut przygotowania do przestępstwa.

Zdaniem prezydenta Andrzeja Kotali "wszystko zadziałało prawidłowo. Zagrożenie zostało zidentyfikowane i zneutralizowane na kilka godzin przed meczem. Sama impreza masowa przebiegła bez zakłóceń, w dobrej, sportowej atmosferze. Obiekt przy Cichej spełniał i spełnia wymogi bezpieczeństwa stawiane przez policję i Ekstraklasę".

Kotala zauważył, że przez "nieodpowiedzialne zachowanie dwóch bandytów nie mogą cierpieć tysiące kibiców".

Jednocześnie podkreślił, że odnalezienie ładunku, który można odpalić zdalnie, pokazało, iż trzeba się przygotować na nowe zagrożenia towarzyszące imprezom masowym, ale receptą nie jest zamykanie obiektów.

Stadion, na którym gra Ruch, należy do miasta. Klub jest jedynym i wyłącznym jego użytkownikiem, który płaci za to sto złotych na rok. Samorząd pokrywa wszystkie koszty związane z funkcjonowaniem obiektu (obsługa, naprawy, modernizacja, energia elektryczna, woda, ogrzewanie) - rocznie ok. miliona złotych. Stąd propozycja, by klub odpowiadał za całość bezpieczeństwa na stadionie, nie tylko podczas imprez, ale również przed i po ich zakończeniu.

Do czasu opracowywania nowej umowy dotyczącej wynajmu mają zostać wprowadzone identyfikatory dla pracowników klubu, wjazdówki samochodowe i specjalne przepustki dla gości.

Policjanci w swoim wniosku wskazali m.in. na niewystarczające działania służb ochrony organizatora przed meczem i postawę części kibiców, którzy mieli wielokrotnie naruszać prawo.

Wielkie Derby Śląska, wygrane przez Górnika 2:1, przyczyniły się do zmiany trenera Ruchu. Słowaka Jana Kociana zastąpił były selekcjoner kadry narodowej Waldemar Fornalik.

Komisja Ligi Ekstraklasy nałożyła po tym spotkaniu na chorzowski klub karę pięciu tysięcy złotych za niewłaściwe zachowanie kibiców podczas derbów.

Dowiedz się więcej na temat: Ruch Chorzów | Ekstraklasa | stadiony

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje