Śląsk - Bruk-Bet Termalica 1-1. Urban: Padło parę gorzkich słów

Śląsk Wrocław stracił bramkę i dwa punkty w 96. minucie meczu z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza (1-1). - Remisujemy spotkanie na własne życzenie - żałował po meczu, zamykającym piątą kolejkę Ekstraklasy, trener Śląska Jan Urban.

Remis gościom dał mocnym strzałem w ostatniej akcji meczu Kamil Słaby, wykorzystując zamieszanie przed bramką Śląska.

Reklama

- Remisujemy spotkanie na własne życzenie. Trzeba było wybić tę piłkę. To już kolejny mecz, w którym tracimy bardzo ważne punkty - mówił zmartwiony kolejnym meczem bez wygranej Urban.

- Pierwsza połowa była bardzo słaba z naszej strony. Źle weszliśmy w to spotkanie. W przerwie padło parę gorzkich słów. Dlatego w drugiej odsłonie nasza gra wyglądała zupełnie inaczej, bo wreszcie mieliśmy swoje sytuacje - analizował trener Śląska.

W 51. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie po bramce Marcina Robaka, ale nie dowieźli tego wyniku do końca.

- Trudno mi wytłumaczyć, dlaczego tak źle rozpoczęliśmy ten mecz. Muszę porozmawiać z drużyną. To chyba przez to, że zawodnicy mieli w głowach obawę, że się nie uda - mówił Urban.

- Piłkarze zdawali sobie sprawę, że po takim meczu jak z Lechią (3-2 - red.) trzeba było dzisiaj wygrać - dodał szkoleniowiec.

WS

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Jan Urban | Ekstraklasa | Śląsk Wrocław

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje