• 1 .Lech Poznań (12 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (11 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (10 pkt.)
  • 5 .Piast Gliwice (9 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (9 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (8 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (8 pkt.)

Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 1-1 w meczu 24. kolejki Ekstraklasy

Śląsk Wrocław zremisował 1-1 z Górnikiem Zabrze w meczu 24. kolejki Ekstraklasy. Górnik miał olbrzymią przewagę, oddał aż 18 strzałów więcej, ale nie zdobył kompletu punktów. Pięć minut przed końcem rzut karny zmarnował Igor Angulo.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze!

Reklama

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Po porażce 1-4 z Legią Warszawa ze stanowiskiem trenera Śląska pożegnał się Jan Urban, a jego miejsce zajął Tadeusz Pawłowski. Jeśli ktoś liczył na efekt "nowej miotły" srodze się jednak przeliczył, bowiem wrocławska drużyna długo prezentowała się znacznie gorzej niż przed tygodniem.

Mecz ledwo się rozpoczął, a Górnik już wyszedł na prowadzenie. W swoim stylu, wykorzystując rzut rożny. Stojąc tyłem do bramki strzał lewą nogą oddał Igor Angulo, a Michał Koj z kilku metrów dobił piłkę do bramki. Pierwotnie gol nie został uznany, bowiem sędzia liniowy podniósł chorągiewkę w górze, ale system VAR pokazał, że spalonego nie było.

Górnik poszedł za ciosem i praktycznie nie wypuszczał rywali z ich połowy. Już następna akcja mogła przynieść drugą bramkę, gdy Angulo wycofał piłkę spod linii końcowej, a Damianowi Kądziorowi zabrakło może pół metra, by oddać groźny strzał. Atakował piłkę na wślizgu i nie uderzył celnie.

Zabrzanie kompletnie zdominowali rywala i choć wciąż byli blisko strzelenia goli, to brakowało im skuteczności. Groźnie z dystansu dwukrotnie uderzał Angulo, blisko strzelenia gola był też Mateusz Wieteska, który próbował efektownego strzału przewrotką.

Śląsk był bezradny, ale wynik 0-1 wciąż dawał nadzieje na urwanie choć punktu. Mniej nadziei było, gdy zajrzało się w meczowe statystyki - przed przerwą gospodarze oddali jeden strzał, w dodatku niecelny.

Po godzinie gry Górnik zmarnował kolejną doskonałą okazję, gdy Szymon Żurkowski w sytuacji sam na sam huknął wysoko nad bramką. A że niewykorzystane okazje lubią się mścić, ni z tego ni z owego zrobiło się 1-1. Po akcji dwójki rezerwowych, czyli dośrodkowaniu Sito Riery i strzale głową Arkadiusza Piecha, gospodarze doprowadzili do wyrównania.

Dwie minuty po wyrównującej bramce na 2-1 powinien strzelić Angulo, ale Jakub Słowik popisał się wyśmienitą interwencją.

Górnik bezapelacyjnie powinien wygrać ten mecz, ale pretensje może mieć wyłącznie do siebie. W 85. minucie goście mieli bowiem rzut karny po zagraniu piłki ręką przez Marcina Robaka. Do piłki podszedł Angulo, ale strzelił fatalnie - słabo i niemal w środek bramki. Uderzenie obronił Jakub Słowik.

Słabiutki Śląsk podzielił się punktami z nieskutecznym Górnikiem. Wrocławianie mogą być zadowoleni z punktu, ale aby myśleć o dobrych wynikach w przyszłych spotkaniach muszą poprawić grę.

Wojciech Górski

Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 1-1 (0-1)

Bramki: 0-1 Koj (8.), 1-1 Piech (66.)

Żółta kartka - Śląsk Wrocław: Arkadiusz Piech, Marcin Robak, Tim Rieder, Augusto.

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Widzów: 9 960

Śląsk Wrocław: Jakub Słowik - Mariusz Pawelec, Piotr Celeban, Tim Rieder, Mateusz Lewandowski - Adrian Łyszczarz (46. Arkadiusz Piech), Augusto, Michał Chrapek (46. Sito Riera), Kamil Vacek (82. Igors Tarasovs), Robert Pich - Marcin Robak.

Górnik Zabrze: Tomasz Loska - Paweł Bochniewicz, Mateusz Wieteska, Dani Suarez, Michał Koj - Damian Kądzior (89. Adam Wolniewicz), Maciej Ambrosiewicz, Szymon Żurkowski, Rafał Kurzawa - Łukasz Wolsztyński (79. Marcin Urynowicz), Igor Angulo.



Po meczu powiedzieli:

Marcin Brosz (trener Górnika): Jak się ma sytuacje bramkowe, to trzeba je wykorzystywać. Mnie jednak jako trenera bardziej martwią urazy, bardzo poważne urazy. Takie urazy wybijają z gry na tygodnie, albo dłużej i później dojść do formy nie jest łatwo. Grajmy twardo, ale fair.

Nie tak dawano był mecz pucharowy Manchester City z Wigan i też mimo dużej przewagi, ci pierwsi nie wygrali. Cieszy mnie, że było wiele kombinacyjnych akcji w naszym wykonaniu, dobrze ustawialiśmy się do kontry, a także w ataku pozycyjnym. Ale sytuacje to jeszcze nie jest bramka. Musimy pracować, aby nie tylko stwarzać, ale też finalizować te nasze okazje bramkowe.

Tadeusz Pawłowski (trener Śląska): Bardzo ciężki mecz dla nas. Górnik, szczególnie w pierwszej połowie, zdecydowanie przeważał. Był szybszy, lepszy w sytuacjach jeden na jeden i miał bardzo dobry pomysł na grę. Bardzo dobrze przechodzili z obrony do ataku. W przerwie dokonaliśmy dwie dobre zmiany, które pozwoliły nam na zdobycia gola. Ruszyliśmy do przodu, bo zdobyliśmy punkt po dwóch porażkach. Górnik postawił bardzo trudne warunki i jestem zadowolony z tego punktu, bo więcej dzisiaj nie mogliśmy ugrać.

(za PAP)



Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje