• 1 .Legia Warszawa (70 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (67 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (60 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (60 pkt.)
  • 5 .Wisła Płock (57 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (55 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (52 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (49 pkt.)

Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 0-4 w 9. kolejce Ekstraklasy

Jagiellonia dowodzona przez Konstantina Wasiljewa dała koncert, pokonała we Wrocławiu Śląsk 4-0 i wróciła na fotel lidera Ekstraklasy. Piłkarze Michała Probierza kolejny raz udowodnili, że w tym sezonie są w stanie bić się nawet o mistrzostwo Polski!

Wyniki, tabela, statystyki Ekstraklasy TUTAJ

Reklama

Ranking piłkarzy Ekstraklasy TUTAJ

Jagiellonia radzi sobie świetnie. Po ośmiu kolejkach była liderem Ekstraklasy i do Wrocławia przyjechała jako faworyt. 

Z kolei Śląsk należy do grupy zespołów najgorzej grających u siebie, a przed meczem ich bilans u siebie to były trzy remisy i porażka.

Już w 3. minucie Jagiellonia potwierdziła, że jest faworytem, bo świetną okazję miał Joan Roman. Hiszpan dostał dobre podanie od Świderskiego, ale uderzył tuż obok słupka.

Jednak w 9. minucie było 0-1. Wasiljew posłał świetne podanie do Frankowskiego, ten zwodem zgubił Dwaliego i stojąc przed Pawełkiem nie miał problemów z pokonaniem bramkarza Śląska.

W 18. minucie było już 0-2 i w głównej roli znów wystąpili Wasiljew i Frankowski. Estończyk wyciągnął z bramki Mariusza Pawełka, dograł do Frankowskiego i pomocnik Jagiellonii z 16 metrów uderzył do niemal pustej bramki.

Jagiellonia nie zwalniała tempa, a Śląsk był bezradny. W 36. minucie strzałem z rzutu wolnego postraszył gospodarzy Tomasik, ale piłka trafiła tylko w boczną siatkę.

Jedyną poważną okazję w I połowie Śląsk miał w doliczonym czasie. Wówczas Morioka uderzał z 18 metrów z rzutu wolnego, ale trafił w mu. 

Gra wrocławianom kompletnie się jednak nie kleiła, nie oddali ani jednego celnego strzału (Jagiellonia dwa) i podczas schodzenia do szatni zawodników Śląska żegnały gwizdy.

Goście byli za to bardzo zadowoleni, a szczególnie Frankowski.

- W końcu się odblokowałem, ale najważniejsze jest, że prowadzimy. Na drugą część musimy jednak wyjść skoncentrowani - podkreślał strzelec dwóch bramek. 

I tak też było, bo już w 50. minucie Jagiellonia zdobyła trzecią bramkę. Tym razem Świderski wyłożył piłkę Wasiljewowi, a ten bez problemu zmieścił ją w siatce.

W 70. minucie mogło być już 0-4. Chwilę wcześniej na boisku wszedł Góralski i jego pierwszym kontaktem z piłką był piękny strzał z dystansu, ale piłka trafiła w poprzeczkę.

Wynik dosłownie ostatnim kopnięciem w meczu ustalił Romańczuk, który w sytuacji sam na sam z Pawełkiem podciął piłkę nad bramkarzem Śląska.

Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 0-4 (0-2)

Bramki: Frankowski (9., 18.), Wasiljew (50.), Romańczuk (90.).

Raport meczowy TUTAJ

Wyniki, tabela, statystyki Ekstraklasy TUTAJ 

Dowiedz się więcej na temat: Śląsk Wrocław | Jagiellonia Białystok

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje