Śląsk Wrocław - Korona Kielce 1-1 w meczu 30. kolejki

Śląsk Wrocław zremisował przed własną publicznością z Koroną Kielce 1-1 (1-0) w meczu 30. kolejki Ekstraklasy. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego będą walczyć o utrzymanie, a kielczanie w grupie mistrzowskiej.

Dla obu drużyn ciężar gatunkowy tego spotkania nie był zbyt wysoki. Wiadomo było, że Śląsk czeka walka o utrzymanie, a Korona była pewna występu w grupie mistrzowskiej. Na dodatek kielczanie w środę rozegrali pierwsze półfinałowe spotkanie Pucharu Polski z Arką Gdynia (2-1), więc mogli odczuwać zmęczenie. Trener przyjezdnych Gino Lettieri dokonał kilku zmian w składzie w porównaniu z pojedynkiem z Arką. W Ekstraklasie zadebiutował niemiecki bramkarz Matthias Hamrol. W wyjściowym składzie wybiegli również: Marcin Cebula, Nabil Aankour, Ivan Jukić i Zlatko Janjić. W Śląsku też były roszady kadrowe, ale nie aż tak rewolucyjne.

Na początku spotkania lepsze wrażenie sprawiała Korona. Jakuba Słowika próbowali zaskoczyć m.in. Mateusz Możdżeń i Aankour. W obu przypadkach golkiper Śląska spisał się bez zarzutu. W odpowiedzi przed szansą stanął Igors Tarasovs po dośrodkowaniu Jakuba Koseckiego.

W 32. minucie Hamrol pokazał, że zna swój fach. Niemiecki bramkarz uratował Koronę przed stratą gola. Llorenc Riera popisał się dokładnym dośrodkowaniem z rzutu rożnego. Strzał głową oddał Piotr Celeban, ale znakomicie interweniował Hamrol. Kilka minut później Aankour próbował technicznym strzałem zaskoczyć Słowika. Bez rezultatu. Następnie Bartosz Rymaniak i Możdżeń minimalnie chybili.

Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, w polu karnym sfaulowany został Riera przez Akosa Kecskesa. Sędzia Zbigniew Dobrynin wskazał na "wapno". Marcin Robak zmylił Hamrola, który rzucił się w swoją prawą stronę, a napastnik Śląska strzelił w przeciwnym kierunku.

Goście rozpoczęli drugą połowę z impetem i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 53. minucie Korona wyrównała na 1-1. Z lewego skrzydła znakomicie dośrodkował Michael Gardawski. Pozostawiony bez opieki Jukić strzałem głową z kilku metrów nie dał szans Słowikowi.

W kolejnych fragmentach gra toczyła się głównie w środku boiska. W 71. minucie Hamrol znów miał okazję, żeby się wykazać. Golkiper Korony wspaniale obronił potężny strzał Robaka z 16 metrów. Za moment szansę mieli kielczanie. Rymaniak dośrodkował w pole karne, a Aankour trafił "główką" tylko w boczną siatkę.

Wynik nie uległ już zmianie. Śląsk i Korona podzieliły się punktami, co powinno cieszyć gospodarzy, bo goście stworzyli więcej sytuacji i mogli zainkasować trzy punkty.

Reklama

Po meczu powiedzieli:

Gino Lettieri (trener Korony): "To nie był jakiś wyjątkowy mecz. Mieliśmy kontrolę nad spotkaniem, ale popełniliśmy dużo prostych błędów, aby naszą przewagę przełożyć na lepszy wynik. Jak przy karnym, kiedy mieliśmy piłkę, straciliśmy ją i później jeszcze popełniliśmy faul. Podobnie było z Arką Gdynia w Pucharze Polski, kiedy też straciliśmy gola po prostym błędzie. Oba zespoły  mogą być zadowolone, bo na trzy punkty żadna z drużyn nie zasłużyła. Ja patrząc na cały sezon jestem zadowolony, bo w rundzie wiosennej przegraliśmy jeden mecz mniej niż jesienią, czyli idziemy do przodu. Teraz musimy myśleć o Pucharze Polski i kolejnej części sezonu".

Tadeusz Pawłowski (trener Śląska): "To był wyrównany mecz. Dużo walki. Sprawiedliwy remis. Ten rzut wolny w doliczonym czasie mógł nam dać coś więcej, ale się nie udało. Jest postęp, jeżeli chodzi o moją drużynę, bo było dużo walki w wykonaniu zawodników, ale jeszcze daleka droga przed nami. Mieliśmy dobry początek meczu, ale później nas trochę zatkało i nie potrafiliśmy utrzymać piłki. W drugiej połowie od 60. minuty były akcje w obie strony, które mogły przynieść gola. Sprawiedliwy remis".

RK

Śląsk Wrocław - Korona Kielce 1-1 (1-0)

Bramki: 1-0 Marcin Robak (45 - rzut karny), 1-1 Ivan Jukić (53)

Żółta kartka - Śląsk Wrocław: Sito Riera. Korona Kielce: Adnan Kovacevic, Michael Gardawski.

Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź). Widzów: 9 156.

Śląsk Wrocław: Jakub Słowik - Kamil Dankowski, Piotr Celeban, Igors Tarasovs, Mateusz Cholewiak - Arkadiusz Piech, Tim Rieder (78. Maciej Pałaszewski), Sito Riera, Sebastian Bergier (46. Robert Pich), Jakub Kosecki (65. Dragoljub Srnic) - Marcin Robak.

Korona Kielce: Matthias Hamrol - Bartosz Rymaniak, Akos Kecskes, Adnan Kovacevic, Michael Gardawski (77. Krystian Miś)- Ivan Jukic, Oliver Petrak, Mateusz Możdżeń, Nabil Aankour, Marcin Cebula (58. Nika Kaczarawa) - Zlatko Janjic (71. Elia Soriano).

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Śląsk Wrocław - Korona Kielce!

Zapis relacji na urządzenia mobilne

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Śląsk Wrocław | Korona Kielce

Reklama

Reklama

Reklama