Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Śląsk Wrocław 1-2 w meczu 32. kolejki Ekstraklasy

Bruk-Bet Termalica Nieciecza przegrała 1-2 ze Śląskiem Wrocław w meczu 32. kolejki grupy spadkowej Ekstraklasy. Mecz rozstrzygnął się w pierwszej połowie, gdy dwa rzuty karne skutecznie egzekwował Marcin Robak, a czerwoną kartkę za atak na sędziego otrzymał Martin Miković.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Śląsk Wrocław!

Reklama

Relację można było również śledzić na urządzeniach mobilnych

Termalica od początku sezonu balansuje na granicy strefy spadkowej, a po słabej drugiej połowie sezonu widmo 1. ligi zaczęło zaglądać także do Wrocławia. Kto w tym spotkaniu oczekiwał przede wszystkim ogromnych emocji, z pewnością się nie zawiódł.

Mecz nabrał rumieńców po 20 minutach, gdy sędzia Zbigniew Dobrynin podyktował rzut karny dla Śląska. Igorsa Tarasovsa w polu karnym nadepnął kapitan "Słoni" Mateusz Kupczak. Do piłki podszedł Marcin Robak i pewnym strzałem w środek bramki pokonał Dariusza Trelę.

Tylko trzy minuty z prowadzenia cieszyli się goście, bowiem gospodarze wyrównali po bardzo ładnej akcji. Piłkę w pole karne świetnie wrzucił Szymon Pawłowski, a tam przytomnością umysłu wykazał się Vlastimir Jovanović. Pomocnik, zamiast strzelać z trudnej pozycji, zgrał piłkę do Samuela Sztefanika, który z bliska pokonał Jakuba Słowika. 1-1!

Nie minął kolejny kwadrans, a sędzia Dobrynin zdecydował się skorzystać z systemu VAR, po tym jak w polu karnym Bruk-Betu upadał Daniel Łuczak, szarżujący pomiędzy Kupczakiem a Rafałem Grzelakiem. Powtórki pokazały, że przewrócił się o nogę tego drugiego.

Decyzja o podyktowaniu "jedenastki" rozwścieczyła graczy Bruk-Betu i za protesty żółte kartki obejrzeli Sztefanik oraz Martin Miković. Po chwili arbiter znów podbiegł do stanowiska VAR, a gdy wrócił na boisko czerwoną kartką ukarał Mikovicia. Skrzydłowy w furii zaatakował Dobrynina, rzucając w niego piłką.

Rzut karny ponownie wykorzystał Robak, strzelając mocno w swoją lewą stronę i pomimo że Trela wyczuł jego intencje - był pozbawiony szans. Dla napastnika Śląska to 16. gol w sezonie.

Na przerwę Termalica schodziła więc z niekorzystnym rezultatem i osłabiona brakiem jednego zawodnika. Mimo tego tuż przed przerwą mogła wyrównać, ale kapitalną interwencją popisał się Słowik.

Nie tylko piłkarze byli sfrustrowani przebieg spotkania. Jeszcze w trakcie meczu na oficjalnej stronie Bruk-Betu pojawiło się krótkie oświadczenie Danuty Witkowskiej, prezesa klubu. "To co działo się w Niecieczy w pierwszej połowie to piłkarski poker" - brzmiał zwięzły komunikat.

W drugiej połowie Śląsk szybko powinien odskoczyć rywalowi na dwie bramki, ale tym razem nie popisał się Robak. Zamiast podawać do świetnie ustawionego Roberta Picha, wolał sam kiwać trzech obrońców, co skończyło się strzałem z nieprzygotowanej pozycji.

Mimo gry w przewadze wrocławian kolejny raz ratować musiał Słowik, który w świetnym stylu obronił strzał Putiwcewa z pięciu metrów.

W końcówce meczu trener Jacek Zieliński posłał do boju obu napastników - Vladislava Gutkovskisa i Bartosza Śpiaczkę, ale to obrońcy - Putiwcew i Toivio mogli w doliczonym czasie doprowadzić do remisu. Dwukrotnie wyśmienicie strzały obronił jednak Słowik, bezsprzecznie najlepszy gracz meczu.

Śląsk, mimo słabej drugiej połowy, ma już osiem punktów przewagi nad strefą spadkową i jest bliski utrzymania w lidze. Termalica zaś zakopuje się w strefie spadkowej i jeśli Piast Gliwice wygra swój mecz, sytuacja niecieczan będzie nie do pozazdroszczenia.

Wojciech Górski

Bruk-Bet Termalica - Śląsk Wrocław 1-2 (1-2)

Bramki: 0-1 Robak (23. - z rzutu karnego), 1-1 Sztefanik (26.), 1-2 Robak (39. - z rzutu karnego)

Żółta kartka - Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Samuel Stefanik, Bartosz Szeliga. Śląsk Wrocław: Tim Rieder, Robert Pich, Maciej Pałaszewski. Czerwona kartka - Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Martin Mikovic (39-niesportowe zachowanie).

Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź). Widzów: 2 723.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Dariusz Trela - Bartosz Szeliga (83. David Guba), Joona Toivio, Artem Putiwcew, Rafał Grzelak - Mateusz Kupczak, Vlastimir Jovanovic - Szymon Pawłowski, Samuel Stefanik (66. Vladislavs Gutkovskis), Martin Mikovic - Roman Gergel (85. Bartosz Śpiączka).

Śląsk Wrocław: Jakub Słowik - Kamil Dankowski, Piotr Celeban, Igors Tarasovs, Mateusz Cholewiak - Daniel Łuczak (69. Arkadiusz Piech), Tim Rieder (76. Kamil Vacek), Dragoljub Srnic (83. Maciej Pałaszewski), Michał Chrapek, Robert Pich - Marcin Robak.

Po meczu Bruk-Bet - Śląsk powiedzieli:

Tadeusz Pawłowski (trener Śląsk Wrocław): "Zrobiliśmy kolejny krok do przodu, po długim oczekiwaniu na zwycięstwo we Wrocławiu i po jeszcze dłuższym na wyjeździe. Wiedzieliśmy jak bardzo ważny jest to mecz, spodziewaliśmy się nerwowej, ostrej gry. To spotkanie bardzo dobrze się dla nas ułożyło. Dostaliśmy dwa rzuty karne, obydwa słuszne. Nie ma tutaj żadnych dyskusji.

- Może, gdy graliśmy jedenastu na dziesięciu, to powinna być z naszej strony większa kontrola, więcej utrzymywania piłki na połowie przeciwnika, ale rozumiem nerwowość moich zawodników, po tak długim oczekiwaniu na wyjazdowe zwycięstwo. Brakowało nam wyrachowania, po tym jak objęliśmy prowadzenie i za chwilę straciliśmy bramkę. W przerwie mówiłem moim zawodnikom, żeby nie bali się wygrać, że nie muszą być nerwowi, bo przecież prowadzą. Znakomity mecz rozegrał Jakub Słowik, który miał wspaniałe interwencje. Bardzo nam pomógł".

Jacek Zieliński (trener Bruk-Betu Termaliki Nieciecza): "Bardzo przykra porażka w bardzo ważnym meczu. Trudno na gorąco coś sensownego powiedzieć, szczególnie po tym co się działo na boisku. Muszę jeszcze na spokojnie obejrzeć pewne sytuacje, przeanalizować, natomiast powiem tak - niektórzy już na spuścili i być może chcą spuścić, ale my przez to jesteśmy wyjątkowo zmobilizowani i będziemy walczyć do końca. Nie damy się.

- Martin Mikovic osłabił nas, ale trzeba wiedzieć, jaka była tego geneza. Fakt, że rzucił piłką w ziemię, ale ta przypadkowo trafiła w sędziego. On za to dostał żółtą kartkę. Nie zrobił tego z premedytacją. Po co arbiter jeszcze pofatygował się do VAR-u? Najpierw 'wali' numer z karnym, a potem jeszcze wyrzucił zawodnika. Sędzia gdyby miał normalne ludzkie uczucia, to mógłby inaczej do tego podjeść".
Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Bruk-Bet Termalica Nieciecza | Śląsk Wrocław

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje