• 1 .Lech Poznań (12 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (11 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (9 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (9 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (9 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (8 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (7 pkt.)
  • 8 .Górnik Zabrze (6 pkt.)

Bruk-Bet Termalica - Sandecja Nowy Sącz 1-0 w meczu 24. kolejki Ekstraklasy

Bruk-Bet Termalica pokonał 1-0 Sandecję Nowy Sącz w meczu 24. kolejki Ekstraklasy. Beniaminek nie wygrał piętnastego meczu z rzędu, a jego porażkę i "bilet" do strefy spadkowej przypieczętowało samobójcze trafienie Adriana Basty.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji z meczu Bruk-Bet Termalica - Sandecja Nowy Sącz

Reklama

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Mecz w Niecieczy nie był najatrakcyjniejszą opcją na dzisiejsze popołudnie dla piłkarskich kibiców. Potwierdziła to słaba frekwencja (1658 widzów), której nie pomogła mroźna aura, zniechęcająca fanów do wybrania się na stadion.

Mimo nikłego zainteresowania zarówno dla Sandecji i Bruk-Betu spotkanie to miało naprawdę dużą rangę. Trudno wyobrazić sobie lepszą okazję do przełamania, niż pojedynek z inną drużyną pogrążoną w równie wielkim kryzysie. Ponadto jedni i drudzy liczyli na efekt "nowej miotły" - Jacek Zieliński debiutował na stanowisku trenera Termaliki, a Kazimierz Moskal prowadził beniaminka po raz trzeci.

Poziom spotkania na gdzieniegdzie zaśnieżonym boisku w Niecieczy nie był jednak powalający - do przerwy obie drużyny oddały zaledwie po jednym celnym strzale. Delikatną przewagę mieli gospodarze, lecz niespecjalnie przekładało się to na stwarzane sytuacje.

Najlepszą okazję do zdobycia bramki mieli goście, gdy Aleksandar Kolev przechwycił podanie obrońcy i wyszedł na sam na sam z bramkarzem. Jego uderzenie obronił jednak Jan Mucha.

Z kolei dla Bruk-Betu najlepszą okazję wypracował sobie Martin Miković, który posłał bombę z woleja bezpośrednio po rzucie rożnym. Mocny strzał odbił jednak Michał Gliwa.

 W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Termalica częściej utrzymywała się przy piłce, ale grający w jej ataku Bartosz Śpiączka jest w tak fatalnej formie, że każde dośrodkowanie kończyło się stratą piłki. Gdy w końcu Śpiączka dostał dobre prostopadłe podanie w pole karne, to poślizgnął się na zmrożonej murawie i przewrócił. W końcu męki napastnika zakończył Roman Gergel, zmieniając go na boisku, choć jest nominalnym skrzydłowym.

Ta zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę. Na dziesięć minut przed końcem Gergel uderzył głową po dośrodkowaniu z prawej strony, piłka po jego strzale odbiła się od karku Adriana Basty i wpadła do bramki obok zmylonego Gliwy. Gol został zapisany jako samobójcze trafienie.

Samobój Basty był 500. golem w tym sezonie Ekstraklasy.

Bruk-Bet odniósł bardzo cenne zwycięstwo, przerywając serię trzech wysokich porażek z rzędu. Sandecja zaś po piętnastym (!) kolejnym meczu bez wygranej w końcu trafiła do strefy spadkowej.

Wojciech Górski

Bruk-Bet Termalica - Sandecja Nowy Sącz 1-0 (0-0)

Bramka: 1-0 Basta (81. - gol samobójczy)

Żółta kartka - Sandecja Nowy Sącz: Jonatan Straus.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 1 658.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Jan Mucha - Gabriel Matei, Joona Toivio, Artem Putiwcew, Rafał Grzelak - David Guba (61. Szymon Pawłowski), Łukasz Piątek, Mateusz Kupczak, Samuel Stefanik, Martin Mikovic (82. Bartosz Szeliga) - Bartosz Śpiączka (73. Roman Gergel).

Sandecja Nowy Sącz: Michał Gliwa - Jakub Bartosz, Dawid Szufryn, Płamen Kraczunow, Tomasz Brzyski - Adrian Danek (46. Wojciech Trochim), Michal Piter-Bucko, Jakub Gric, Maciej Małkowski (82. Jonatan Straus) - Aleksandyr Kolew, Filip Piszczek (61. Adrian Basta).

Powiedzieli po meczu:

Kazimierz Moskal (trener Sandecji Nowy Sącz): "Jestem bardzo rozczarowany wynikiem. Takie porażki bardzo bolą. Mecz toczył się w zasadzie do pierwszej bramki. Początek zdecydowanie należał do gospodarzy, potem gra się wyrównała. Ta strata punktów była dla nas bardzo kosztowna. We wtorek znowu tu przyjeżdżamy i w meczu z Zagłębiem Lubin musimy zrobić wszystko, nawet nie wiem w jaki sposób, aby wygrać".

Jacek Zieliński (trener Bruk-Betu Termaliki): "Cieszy nas to zwycięstwo, bo przecież o to chodziło, żeby złapać oddech, żeby chłopcy uwierzyli, że mogą wygrywać. Ważne dla nas też było, aby odskoczyć w tabeli od Sandecji. Myślę, że drużyna pokazała się z dobrej strony. Owszem, gra pozostawiała trochę do życzenia, ale zaangażowanie i konsekwencja były na niezłym poziomie. Błędy też się zdarzały, lecz wpływ na to miały trudne warunki atmosferyczne, zmrożona murawa. Chwała chłopakom, że potrafili wytrzymać tak dużą presję".

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje