• 1 .Lech Poznań (12 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (11 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (10 pkt.)
  • 5 .Piast Gliwice (9 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (9 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (8 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (8 pkt.)

Ekstraklasa: Widzew Łódź - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1-2

Podbeskidzie Bielsko-Biała pokonało Widzew 2-1 w Łodzi w meczu ostatniej kolejki sezonu i zapewniło sobie utrzymanie w Ekstraklasie.

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji NA ŻYWO z meczu Widzew Łódź - Podbeskidzie Bielsko-Biała

Reklama

Relacja z meczu Widzew - Podbeskidzie dla urządzeń mobilnych

Dla gospodarzy był to jedynie mecz o prestiż, z kolei "Górale" przed ostatnią kolejką mieli tylko punkt przewagi nad ostatnim w tabeli Bełchatowem i nie chcąc oglądać się na rywali w walce o utrzymanie, musieli wygrać w Łodzi.

Obrońca Widzewa Thomas Phibel uprzykrzał życie najlepszemu strzelcowi Ekstraklasy - Robertowi Demjanowi, lecz po wyrównanym początku, w 11. minucie goście przeprowadzili akcję lewą stroną boiska, która dała im prowadzenie. Marcin Wodecki mocno dośrodkował tuż sprzed linii końcowej, a Damian Chmiel głową trafił w "okienko".

Widzew atakował. Dobrej okazji nie wykorzystał Mariusz Rybicki. W odpowiedzi bramkarz gospodarzy obronił groźny strzał Fabiana Paweli.

Podobnie, jak Rybickiemu, precyzji w świetnej sytuacji zabrakło Bartłomiejowi Pawłowskiemu. Z kolei piłkę po "bombie" Demjana sparował na rzut rożny Maciej Mielcarz.

Tuż przed przerwą atakowany w polu karnym Widzewa padł Pawela, jednak sędzia nie dopatrzył się faulu i nie podyktował "jedenastki".

W 55. minucie gospodarze byli bliscy wyrównania za sprawą Emersona, ale dwie minuty później przegrywali już 0-2. Rzut karny wykorzystał Demjan.

Widzew szybko odzyskał kontakt po ładnej akcji i strzale z bliska Rybickiego. Gospodarze atakowali, ale zbyt statycznie, aby strzelić wyrównującego gola.

Po meczu powiedzieli:

Czesław Michniewicz (trener Podbeskidzia): "Jestem bardzo szczęśliwy. Ja, moi zawodnicy i wszyscy kibice Podbeskidzia, których z każdą kolejką przybywało w całej Polsce. Żałuję bardzo, że w ostatecznej rozgrywce o utrzymanie zostaliśmy tylko my i Bełchatów. Stoczyliśmy z nimi heroiczną walkę, z której wyszliśmy zwycięsko. Kamilowi Kieresiowi i całej ekipie z Bełchatowa należą się jednak ogromne słowa uznania, bo prezentowali się na boisku bardzo dobrze. Patrząc na ich grę jestem przekonany, że po kolejnym sezonie wrócą do Ekstraklasy.

- Jeżeli chodzi o dzisiejszy mecz, to co tu mówić o grze? Wygraliśmy i to jest najważniejsze. Było to dla nas bardzo trudne spotkanie. Widzew ma ten problem, że wiosną ma fatalne boisko, które dzisiaj również nie pomagało w grze. Ograniczyliśmy się dzisiaj do dłuższych podań na Demjana, który był mocno atakowany przez obrońców. Nie przestraszył się jednak tej walki. Gdy przychodziłem do Bielska kazałem wszystkim zawodnikom wykreślić ze słownika słowo "niemożliwe". I dzisiaj to my jesteśmy zespołem, który po utrzymaniu w Ekstraklasie z podniesioną głową może wracać do Bielska".

Radosław Mroczkowski (trener Widzewa): "Chcieliśmy spotkanie wygrać, ale nie starczyło nam determinacji do tego, żeby zmienić ten wynik. Chociaż próbowaliśmy".

Widzew Łódź - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1-2 (0-1)

Bramki: 0-1 Damian Chmiel (11-głową), 0-2 Robert Demjan (57-karny), 1-2 Mariusz Rybicki (59).

Żółta kartka - Widzew Łódź: Jakub Bartkowski. Podbeskidzie Bielsko-Biała: Damian Chmiel, Dariusz Łatka, Marek Sokołowski.

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 6˙500.

Sprawdzaj wyniki pozostałych meczów i końcową tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje