• 1 .Lech Poznań (12 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (9 pkt.)
  • 3 .Piast Gliwice (9 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (8 pkt.)
  • 5 .Korona Kielce (7 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (7 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (6 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)

Widzew Łódź - Legia Warszawa 0-1

Piłkarze Legii Warszawa nie zachwycili, ale w ligowym klasyku, jak nazywane są mecze z Widzewem Łódź, zainkasowali komplet punktów. Podopieczni Jana Urbana wygrali w Łodzi 1-0 (0-0) po golu Tomasza Jodłowca.

W pierwszej połowie zupełnie nie było widać, że Legię i Widzew dzieli w tabeli przepaść. Mecz był wyrównany, a legioniści nie mogli pozwolić sobie na chwilę dekoncentracji.

W 18. minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie. Bramkarz Legii Wojciech Skaba wypuścił piłkę z rąk po strzale Krystiana Nowaka. Na dobitkę czaił się Eduards Visnakovs, ale w porę uprzedził go Jakub Rzeźniczak.

Później swoją okazję miała Legia. W 35. minucie Tomasz Brzyski zdecydował się na strzał z dystansu. Piłka przeleciała w niewielkiej odległości od spojenia słupka z poprzeczką. W odpowiedzi groźną akcję przeprowadzili bracia Visnakovsowie - Aleksejs zagrał do Eduardsa, który minimalnie chybił.

Kilka minut później okazję do zdobycia gola dla gości miał Helio Pinto, ale jego mocne uderzenie z ostrego kąta obronił Maciej Mielcarz.

W drugiej połowie zarysowała się przewaga Legii, a efektem tego był gol. W 62. minucie aktywny Brzyski zagrał sprzed końcowej linii wprost na głowę Tomasza Jodłowca, a ten bez problemów zmusił do kapitulacji Mielcarza.

Reklama

Najlepszą okazję dla Widzewa na doprowadzenie do remisu miał w 74. minucie Princewill Okachi. Legię przed stratą gola uratował słupek.

W 76. minucie Władimer Dwaliszwili zmarnował doskonałą okazję na podwyższenie prowadzenia. Michał Kucharczyk znakomicie podał mu z prawego skrzydła, a napastnik Legii z kilku metrów trafił prosto w Mielcarza.

Widzew ambitnie walczył o choćby punkt, ale wynik nie uległ już zmianie.

Po meczu powiedzieli:

Jan Urban (trener Legii): "Punkty takie jak tutaj naprawdę cieszą. Wiedzieliśmy, co nas czeka na Widzewie. Nigdy nie było nam tutaj łatwo. Spotkanie było bardzo agresywne. Było dużo kontaktu, dużo walki, a mało płynności. To było jedno ze spotkań, po którym potrzeba dużo leków w szatni. Helio Pinto jest potłuczony; przekonał się, jak nieraz się walczy w naszej lidze. Stłuczoną pietę ma Dominik Furman i nie wiadomo, czy będzie mógł zagrać w reprezentacji. Dossa Junior naciągnął mięsień".

Rafał Pawlak (trener Widzewa): "Bardzo żałuję, że nie udało nam się tego spotkania chociaż zremisować. Kibice stworzyli na trybunach święto i chcieliśmy dać im trochę radości. Na pewno nie zabrakło nam twardości i zaangażowania w grę. Zabrakło chyba szczęścia. Straciliśmy bramkę, gdy mieliśmy piłkę i to najbardziej boli. Gdyby cały czas było 0-0, to do końca walczylibyśmy o zwycięstwo. Żałuję, że nie wykorzystaliśmy żadnego ze stałych fragmentów gry, których sporo mieliśmy".

Widzew Łódź - Legia Warszawa 0-1 (0-0)



Bramka: Jodłowiec (59.)

Żółta kartka - Widzew Łódź: Veljko Batrovic, Jakub Bartkowski. Legia Warszawa: Jakub Rzeźniczak, Dominik Furman.

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 7˙000.

Widzew Łódź: Maciej Mielcarz - Patryk Stępiński, Kevin Lafrance, Jonathan de Amo Perez, Jakub Bartkowski - Mariusz Rybicki, Krystian Nowak (72. Alen Melunovic), Princewill Okachi, Veljko Batrovic (83. Alex Bruno), Aleksejs Visniakovs - Eduards Visniakovs.

Legia Warszawa: Wojciech Skaba - Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Dossa Junior (46. Henrik Ojamaa), Tomasz Brzyski - Michał Kucharczyk, Tomasz Jodłowiec, Dominik Furman, Helio Pinto (86. Michał Kopczyński), Jakub Kosecki (83. Jakub Wawrzyniak) - Władimir Dwaliszwili.

Wyniki, terminarz i tabela T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje