• 1 .Lech Poznań (55 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (54 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (54 pkt.)
  • 4 .Wisła Płock (50 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (50 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (48 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (46 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (45 pkt.)

Franz Smuda i jego załoga pokazują, że na stadion warto przyjść

​W szatni Wisły mobilizacja, jak nigdy dotąd. Nie dość, że przyjeżdża Bełchatów, który nie zwykł przegrywać, to jeszcze na stadion im. Henryka Reymana wróci blisko 20 tys. ludzi, przed którymi każdy będzie się chciał dobrze zaprezentować. Starcie Wisła - GKS Bełchatów już dziś o godz. 20:30.

Trener Franz Smuda i jego podopieczni postawili sobie poprzeczkę wysoko - zagrać jeszcze lepszy mecz, niż ostatni z Pogonią, a po takim koncercie nie będzie łatwo wydać jeszcze wyższych tonów.

Reklama

- GKS Bełchatów, jak na beniaminka przystało, cechuje niesamowita euforia. Widać ją w grze drużyny i to nie przypadek, że ci chłopcy nie przegrali ani jednego meczu, to niełatwy rywal - zapewnia Smuda.

- Bełchatowianie nie przestraszą się nas, będą grali jak na Legii, gdzie wygrali. Chcą się sprawdzić w lidze. Bracia Makowie powiedzieli w Canal +, że nie widzą różnicy między Ekstraklasą a I ligą, radzą sobie naprawdę dobrze - przyznaje Franz.

Eks-selekcjoner docenia klasę rywala, ale przede wszystkim koncentruje się na stałej poprawie gry "Białej Gwiazdy".

- Wierzę w swój zespół. Ktoś powie, że wszyscy wierzą, bo każdy trener musi wierzyć w zespół, ale ja widzę po zaangażowaniu, podejściu, jak poprawia się organizacja naszej gry. Nie tylko w meczach z Lechem, Pogonią, Lechią, ale już nawet w spotkaniu z Ruchem to dobrze wyglądało, tyle że szwankowała nam wówczas skuteczność i to ona zamazała obraz całości - tłumaczy Smuda.

Franz ma także swoją teorię na wytłumaczenie eksplozji formy Pawła Brożka.

- Z Pawła udaje mi się wreszcie zrobić tego piłkarza, którego próbowałem uczynić w kadrze, ale tam brakowało mi czasu. On nie ma być nominalnym napastnikiem, który czeka w polu karnym, aż dograją mu piłkę, tylko pomocniko-napastnikiem biorącym udział w kreowaniu gry. Postępy w grze Pawła widać gołym okiem. Zrobił się bardziej niebezpieczny dla rywala, bo stał się nieobliczalny - wyjaśnia trener Wisły.

Z uwagi na zbyt krótkie treningi z drużyną mecz z GKS-em na ławce rezerwowych rozpocznie Mariusz Stępiński, którego Wisła wypożyczyła z FC Nuernberg.

- Nie chcę deklarować, czy Mariusz zadebiutuje. Będę go chciał wpuścić, ale wiele razy zdarzało się, że musiałem w trakcie meczu zmieniać swe plany odnośnie zmian, bo trzeba było "pruć" do końca w najsilniejszym składzie, żeby wygrać i zdobyć trzy punkty - podkreśla Smuda.

Eks-selekcjoner odniósł się do ostatniej "Ligi + Extra" w NC+, gdzie trener Cracovii Robert Podoliński wychwalał zalety taktyki 3-5-2.

- Czy my zagramy na dwóch napastników Brożek - Stępiński? My gramy na pięciu napastników plus Uryga - mówił podekscytowany Franz, mając na myśli totalną wizję futbolu.

- Niektórzy mówią, że najlepiej grać tylko trójką obrońców, a później meczu nie mogą wygrać. My gramy tylko na dwóch obrońców - Dudka i Głowacki. Te wszystkie opowieści, to taki "kit morning" dla was. Teraz piłka się zmieniła, jest wszechstronna. Wszystko zależy od strefy boiska, w jakiej jesteś przy piłce. Każdy dzisiaj musi umieć atakować i bronić - podkreśla.

- Popatrzcie, Cracovia gra tylko na trzech obrońców, a za chwile zacznie pewnie na sześciu, bo jakieś punkty będą chcieli złapać i tak to się skończy. Ale na razie każdy opowiada bzdety.

Na naszą prośbę trener Smuda odniósł się do kontrowersyjnej wypowiedzi nowego szkoleniowca Lecha - Macieja Skorży, który stwierdził, że od Lecha nawet Wisła ma szerszą kadrę pierwszego zespołu.

- Nie wiem jak Maciek mierzył te ławki, wzdłuż czy wszerz. Na szerokość pewnie o centymetr mamy większe te ławki, ale piłkarsko to ja nie ukrywam, że mamy dziesięciu seniorów i dziesięciu juniorów - odparł trener Wisły.

Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" nie zdziwi się, jeśli Maciej Sadlok otrzyma dzisiaj powołanie do reprezentacji Polski.

- Maciek był kadrowiczem już za mnie. Tyle, że jak mu mówiłem, że chcę, żeby grał na lewej obronie, to się krzywił, przewracał gałami i odpowiadał: "Ja jestem stoperem". A teraz ma przyjemność z gry na lewej obronie. Cieszę się, że się sprawdziły moje wizje - powiedział Franciszek Smuda.

Aktualizacja: W piątkowe południe selekcjoner Adam Nawałka powołał obrońcę Wisły do kadry na mecz z Gibraltarem.

Autor: Michał Białoński

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje