• 1 .Lech Poznań (58 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (57 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (57 pkt.)
  • 4 .Wisła Płock (53 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (50 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (48 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (46 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (45 pkt.)

Franz Smuda szczerze o meczach z Zawiszą i Legią

- Mamy grać to, co trenujemy od kilkunastu miesięcy, najlepszy futbol, na jaki nas stać. Żadne czary taktyczne układane na jeden mecz nie mają sensu - powiedział nam trener Wisły Franciszek Smuda, który szykuje ekipę na niedzielne hitowe starcie, a klub pobił rekord w szybkości sprzedaży biletów na jakikolwiek mecz, łącznie z tymi pucharowymi.

Trener Wisły Franciszek Smuda, mimo wygranej 4-2 w Bydgoszczy z Zawiszą, nie popada w zadowolenie, ani nie pozwala, by zrobiła to drużyna. Eks-selekcjoner dobrze wie, że z trwającym 40 minut przestojem, jaki zdarzył się w Bydgoszczy, w niedzielnym starciu z Legią nie ma co szukać.

Reklama

Smuda z uwagą oglądał sobotnie starcie Legii ze Śląskiem i był pod ogromnym wrażeniem skuteczności ekipy Henninga Berga.

Tuż po meczu z Zawiszą szkoleniowiec Wisły skrytykował zespół: - Polski piłkarz często ma taką przypadłość, że przez pół sezonu chce "pojechać" na jednym udanym meczu, a w Ekstraklasie nie da się wygrać żadnego meczu, jeśli nie włoży się do niego całego serca - powiedział Franz.

Dwa dni po meczu szef sztabu szkoleniowego "Białej Gwiazdy"  nie był już tak krytyczny wobec swoich piłkarzy. Szczególnie chwalił Rafała Boguskiego.

- Rafał gra dokładnie to, czego od niego oczekuję. Ciągle biega, jest aktywny z przodu, a także pomaga zespołowi w defensywie, gdy obrońcom zdarza się wpadka - chwali "Bogusia" Franz i ma zapewne na myśli sytuację, w której, podczas wyprowadzania piłki w bocznym sektorze boiska wywrócił się Michał Czekaj.

Trener jest daleki od potępiania w czambuł Michała.

- Czekajowi nie brakuje nic innego, jak pewności siebie, a tę może mu przywrócić ogranie się przez cały sezon w jakimś klubie, gdzie jest mniejsza presja, na przykład w pierwszoligowym. Z tego chłopaka będzie jeszcze pociecha - uważa Smuda.

Współudział przy golu na 1-1 miał Maciej Jankowski, ale Smuda nie powie na niego nic złego. - Jankowski coraz lepiej wywiązuje się z zadań defensywnych, a widać go także w ofensywie. Maciek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa - twierdzi Franz.

Smuda, zapytany przez na o to, czy szykuje jakąś niespodziankę taktyczną na mecz z Legią, odparł bez ogródek: - Mamy zagrać w swoim stylu, najlepszą piłkę, na jaką nas stać. Żadne czary taktyczne ustawiane na jeden mecz nie mają sensu - powiedział.

Mecz Wisła - Legia w niedzielę o godz. 18. "Biała Gwiazda" już wczoraj ustanowiła rekord sprzedaży wejściówek, rozprowadzając wszystkie na to spotkanie na tydzień przed nim. Tak szybko Wisła biletów nie sprzedała nawet na mecze z potęgami Real, Barcelona, Lazio, Inter, z którymi mierzyła się w przeszłości w europejskich pucharach. Dzisiaj trafi jeszcze do kas 400 biletów na miejsca o ograniczonej widoczności (tak "kwiatek" projektanta). Będą one w promocyjnej cenie.

Autor: Michał Białoński

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje